Filipińska agencja sejsmologiczna PHIVOLCS poinformowała o trzęsieniu ziemi o magnitudzie 6, które nawiedziło kraj w poniedziałek po godzinie 14 lokalnego czasu (po godzinie 8 polskiego czasu). Epicentrum miało miejsce w okolicach miasta San Julian w prowincji Eastern Samar na wschodzie kraju, a hipocentrum znajdowało się na głębokości 56 kilometrów. Taką samą magnitudę podała Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (USGS).
Pęknięcia w budynkach
Thomas Campomanes, oficer do spraw katastrof w prowincji Eastern Samar, przekazał, że pojawiły się wstępne doniesienia o pęknięciach w niektórych budynkach, ale nie było informacji o poważnych zniszczeniach, rannych ani ofiarach śmiertelnych. Urzędnik przekazał, że ziemia trzęsła się silnie przez około 30 sekund.
- Czuliśmy się, jakby coś poruszało nami w górę i w dół - przyznał Campomanes w rozmowie z agencją informacyjną Reuters. Dodał, że pracownicy lokalnego urzędu ewakuowali się z budynku i pozostają na zewnątrz. PHIVOLCS ostrzegła przed wstrząsami wtórnymi - najsilniejszy zanotowany po trzęsieniu miał magnitudę 3,1.
Pacyficzny Pierścień Ognia
Filipiny leżą w Pacyficznym Pierścieniu Ognia. To strefa złożona z rowów oceanicznych, łuków wyspowych i aktywnych wulkanów, która oracza niemal nieprzerwanie Ocean Spokojny na długości około 40 tysięcy kilometrów. W tym miejscu płyta pacyficzna, największa na Ziemi, styka się z innymi płytami tektonicznymi. Dochodzi tu do około 90 procent wszystkich trzęsień ziemi na świecie.