Założył "diamentową piramidę finansową". Ludzie stracili ponad 32 miliony złotych

Zabezpieczone obrazy
Biżuteria i obrazy, które posiada 51-latek
Źródło: Śląska Policja
Diamenty, cenna biżuteria i obrazy warte czasem więcej niż milion złotych - to wszystko było w ręku 51-latka zatrzymanego przez śląskich policjantów. Oszukał ponad dwieście osób, które straciły ogromne kwoty. Według prokuratury miał m.in. prowadzić nielegalną działalność bankową.

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali 51-letniego mieszkańca województwa śląskiego, który oszukał co najmniej 217 osób. Marcin M. działał w całej Polsce m.in. w Katowicach, Warszawie, Krakowie, Bydgoszczy oraz w Poznaniu. Ludzie stracili ponad 32 miliony złotych. Niewykluczone jednak, że funkcjonariusze odnajdą kolejnych pokrzywdzonych.

Jak wskazuje w komunikacie policja, 51-latek stworzył "diamentował piramidę finansową". Prowadził kilka podmiotów gospodarczych. Aby zdobyć pieniądze, sprzedawał produkty finansowe i inwestycyjne, w tym m.in. "umowy o charakterze pożyczkowym, depozytowym oraz związane z nabyciem kamieni szlachetnych czy udziałów w spółkach."

W komunikacie z marca Prokuratura Regionalna w Lublinie pisała między innymi, że wspomniane miliony pokrzywdzeni stracili w związku z zawartymi umowami o charakterze kaucyjnym o nazwie "Diamentowe Obligo". Ludzie wpłacali swoje środki na rzecz spółki Mart Diamonds S.A.

Marcin M. pławił się w luksusach

Policjanci zabezpieczyli majątek 51-latka, aby pokrzywdzeni choć w części odzyskali zainwestowane pieniądze. Mężczyzna posiada nieruchomości oraz przedmioty o wartości aż 21,5 miliona złotych.

"Na zabezpieczone mienie składają się m.in. nieruchomości, udziały w spółkach prawa handlowego, a także diamenty i biżuteria (o wartości jednostkowej w niektórych przypadkach przekraczającej 300 tysięcy złotych) oraz obrazy o wysokiej wartości materialnej i historycznej (niektóre warte ponad milion złotych)." - czytamy w komunikacie Śląskiej Policji.

Żeby wycenić cenne przedmioty, korzystano z pomocy specjalistów. Co istotne - jak informowała wcześniej prokuratura - Marcin M. sam z zawodu jest ekspertem ds. diamentów oraz towaroznawcą.

"Nielegalna działalność bankowa"

Marcina M. doprowadzono do Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Tam usłyszał zarzuty oszustwa na szkodę wielu osób oraz prowadzenia nielegalnej działalności bankowej.

"Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci zakazu opuszczania kraju oraz dozoru Policji. Zatrzymano mu również paszport i zobowiązano do wpłaty miliona złotych tytułem poręczenia majątkowego." - przekazała policja.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: