Kierowca wyprosił pasażerkę, która go obrażała. Grozi mu za to kara. Nowe nagranie z autobusu

Źródło:
tvn24.pl
Pasażerka wyproszona z autobusu - nagranie kierowcy
Pasażerka wyproszona z autobusu - nagranie kierowcyarchiwum prywatne
wideo 2/3
Pasażerka wyproszona z autobusu - nagranie kierowcyarchiwum prywatne

Kierowca autobusu wezwał policję do agresywnej pasażerki, która nie chciała ustawić bezpiecznie wózka z dziećmi. - Zaraz po zdarzeniu opisał wszystko swojemu przewoźnikowi i przekazał nagranie sytuacji - mówi prawniczka kierowcy. Reakcja przewoźnika? Publicznie zagroził kierowcy surowymi konsekwencjami i mimo jego żądania do teraz nie usunął piętnującego oświadczenia. Sprawą zajmuje się policja. Publikujemy nagranie z prywatnego wideorejestratora kierowcy.

W czwartek do policji w Katowicach wpłynęło zawiadomienie dotyczące konfliktu, który wybuchł w autobusie linii 297 między pasażerką a kierowcą. Czego dotyczy pismo? Agnieszka Żyłka, rzeczniczka policji w Katowicach, na razie nie może zdradzać szczegółów, bo sprawa jest na bardzo wstępnym etapie. - To jest zawiadomienie od kierowcy, nie od pasażerki - zaznacza policjantka. - Będziemy wzywać na przesłuchanie kierowcę i pasażerów, przeglądać zapisy z monitoringów.

Z innego źródła, związanego ze środowiskiem kierowców, dowiedzieliśmy się, że może chodzić o znieważenie funkcjonariusza publicznego, którym od zeszłego roku są także kierowcy transportu zbiorowego. Oznacza to, że atak na kierowcę autobusu jest tak samo surowo karany jak atak na policjanta.

Ustawa z dnia 14 kwietnia 2023 r. o zmianie ustawy o transporcie kolejowym oraz ustawy o publicznym transporcie zbiorowym
Plakat przypominający, że kierowca autobusu jest funkcjonariuszem publicznymOZZKiM

Milczenie przewoźnika

Przedsiębiorstwo Komunikacji Publicznej w Katowicach wyjaśnia tę sprawę od tygodnia. Nagrania obrazujące sytuację zostały opublikowane w sieci. Pierwsze filmiki z telefonu komórkowego, które zaraz po zdarzeniu wrzuciła do sieci pasażerka, zostały zinterpretowane w mediach niekorzystnie dla kierowcy, zwłaszcza że PKM w tym samym dniu w publicznym oświadczeniu zagroziło mu surowymi konsekwencjami. Odtąd kierowca mierzy się z poważnym zarzutem: wyprosił z autobusu matkę z dziećmi. Drugie nagranie, z prywatnego wideorejestratora kierowcy, które dzisiaj publikujemy, trafiło do sieci kilka dni później i rzuciło na sprawę inne światło. Okazało się, że pasażerka była agresywna.

Media poznały wersję kierowcy z opóźnieniem. Jednak PKM powinno ją znać, zanim wydało potępiające go oświadczenie.

Do konfliktu doszło przed 8 rano. - Około godziny 14 kierowca kontaktował się w tej sprawie z zarządem. Telefonicznie opisał sytuację i przesłał swoje nagranie zdarzenia. Przewoźnik powinien więc mieć pełen obraz sytuacji - mówi adwokat Joanna Kapczyńska, pełnomocnik kierowcy. PKM opublikowało swoje oświadczenie po godzinie 17. Miało więc trzy godziny na zapoznanie się z wersjami obu stron.

Dlaczego w oświadczeniu zupełnie pominięto powód opuszczenia autobusu przez pasażerkę?

Co się wydarzyło w autobusie?

Do zdarzenia doszło rano w środę, 14 lutego. Autobus jechał z katowickiej dzielnicy Piotrowice do dworca kolejowego. Z nagrań wynika, że pasażerka odwoziła dzieci do przedszkola. Wsiadła z podwójnym wózkiem, który ustawiła w miejscu do tego przeznaczonym na środku pojazdu, bokiem do kierunku jazdy. Dzieci siedziały przodem do okna, tyłem do drzwi.

Kierowca nie ruszył, tylko kilka razy grzecznie i spokojnie prosił matkę, żeby ustawiła wózek tyłem do kierunku jazdy, tłumacząc to względami bezpieczeństwa dzieci. Pasażerka, coraz bardziej wzburzona, wyjaśniła, że to niemożliwe, bo wózek jest szeroki. Ostatecznie przestawiła wózek, ale przy tym wyzywała kierowcę.

- Ja pierd..., co za chop, żeby cię szlag trafił, okularniku jeb... Ja cię zgłoszę - mówiła matka, co słychać na nagraniu kierowcy. Na co ten oświadczył: - Proszę pani, przykro mi, ale za te słowa proszę wyjść z autobusu, ja wzywam policję w takim razie.

Krótko mówiąc, pasażerka została wyproszona nie za wózek, ale za wyzwiska, co potwierdza zgłoszenie na policję.

Zgłoszenie na policję

- 14 lutego o godzinie 7.41 kierowca autobusu poprosił o interwencję z powodu agresywnej pasażerki na przystanku Jankego - Sadowa. Z treści zgłoszenia wynika, że pasażerka nie chciała wykonać polecenia kierowcy, dotyczącego przestawiania wózka dziecięcego tak, by stał bezpiecznie i wywiązała się awantura - relacjonuje Agnieszka Żyłka, rzeczniczka policji w Katowicach.

- Cztery minuty później zgłaszający ponownie zadzwonił do dyżurnego i poinformował, że awanturująca się pasażerka opuściła pojazd, w związku z czym odwołuje interwencję, bo nie potrzebuje już pomocy policjantów - dodaje rzeczniczka.

Nagrania pasażerki i oświadczenie PKM

Minęło siedem minut. O 7.52 pasażerka, spiesząca się z dziećmi do przedszkola, opublikowała na swoim Facebooku nagrania z autobusu (dzisiaj są już niedostępne). Kierowca jest widoczny, ale nie słychać, co mówi. Nie słychać także wulgarnych wyzwisk pasażerki.

Widać natomiast, że wózek jest ustawiony bokiem, a potem tyłem do kierunku jazdy.

Jak pisaliśmy wyżej, około godziny 14 według zapewnień prawniczki kierowca wysłał do zarządu PKM swoje nagranie.

O 17. 20 PKM opublikował na swoim Facebooku oświadczenie podpisane przez prezesa przedsiębiorstwa Romana Urbańczyka, z którego nie dowiadujemy się, czy przewoźnik zapoznał się z relacją kierowcy. Z oświadczenia wynika natomiast, że przewoźnik nie rozmawiał z pasażerką, bo dopiero "stara się nawiązać z nią kontakt". Mimo to z góry deklaruje, że pasażerka zostanie przeproszona, a wobec kierowcy będą wyciągnięte surowe konsekwencje.

Oświadczenie PKM w KatowicachPKM Katowice

Kierowca znika z grafiku

- Następnego dnia, w czwartek, kierowca został wezwany w okolicy godziny 9 rano do zarządu PKM i złożył pisemne wyjaśnienia w tej sprawie - mówi prawniczka Joanna Kapczyńska.

W mediach nie ma po tym śladu - PKM nadal nie przedstawił wersji kierowcy. Nie odniósł się do niej także po tym, gdy w sobotę nagranie kierowcy trafiło do sieci za pośrednictwem facebookowego profilu Spotted ZTM Metropolia.

Jak dowiedzieliśmy się od Grzegorza Buksy z Ogólnopolskiego Związku Kierowców i Motorniczych, w poniedziałek kierowca zniknął z grafiku przedsiębiorstwa. - Został zawieszony w obowiązkach na trzy dni bez podania przyczyny - powiedział nam Buksa.

Malwina Kaczor z Katowickiej Agencji Wydawniczej, która obsługuje pijarowo PKM, potwierdziła, że kierowcy nie ma w pracy, ale nie chciała powiedzieć dlaczego.

Prawniczka domaga się usunięcia oświadczenia. Bez odzewu

Jak przekazuje Kapczyńska, kolejny raz kierowca miał zgłosić się na rozmowę w tej sprawie z zarządem PKM we wtorek, 20 lutego o 9.30 rano. - Zamiast niego stawiłam się ja z oryginalnym pełnomocnictwem od klienta, które przesłałam do zarządu dzień wcześniej. Zostałam wysłuchana, ale nikt nie chciał odpowiedzieć na moje pytania - mówi prawniczka. - Powiedziałam prezesowi, że oświadczenie, które opublikowało PKM, narusza dobra osobiste kierowcy i domagam się, by zostało usunięte i w zamian opublikowane nowe, uwzględniające wersję kierowcy. Złożyłam też w tej sprawie pismo. Uważam, że gdyby tego oświadczenia nie było, media nie przedstawiałyby sytuacji w jednostronny sposób. Pracodawca powinien okazać wsparcie swojemu pracownikowi, którego dobra osobiste zostały moim zdaniem naruszone. Co prawda nigdzie nie podano nazwiska kierowcy, ale na nagraniach pasażerki był jego wizerunek. Ponadto w komentarzach pod postem pasażerki internauci pisali, że znają tego kierowcę. Współpracownicy kierowcy także wiedzą, o kogo chodzi - relacjonuje pani mecenas. - Nie było żadnego komentarza. Usłyszałam jedynie, że odpowiedź zostanie mi udzielona na piśmie. Do dzisiaj jej nie dostałam. Nie wiemy, jakie konsekwencje poniesie mój klient.

Oświadczenie PKM wciąż wsi na tablicy facebookowej przedsiębiorstwa - przynajmniej do momentu publikacji tego artykułu - jest ostatnim postem, czyli wyświetla się jako pierwsze po otwarciu strony. Wyłączono możliwość komentowania.

facebook

- Chciałem spotkać się w tej sprawie z zarządem PKM, ale nie wyrażono na to zgody - mówi związkowiec Grzegorz Buksa.

Rzeczniczka Malwina Kaczor przekazała, że z nami prezes również nie porozmawia. - Sprawa jest zakończona w przestrzeni medialnej - powiedziała. Nie ustąpiliśmy. Dopytywaliśmy, czy i jakie konsekwencje poniósł kierowca. W końcu odpowiedziała, że sprawa jest wyjaśniana, analizowane są nagrania i planowane jest spotkanie z pasażerką. Odniosła się także do regulaminu przewozu wózka.

Regulaminy

Regulamin Zarządu Transportu Metropolitarnego, który organizuje transport publiczny na Górnym Śląsku i w Zagłębiu, nie precyzuje, jak powinien być ustawiony wózek dziecięcy. Tym bardziej nie ma w nim nic o podwójnym wózku spacerowym. Czytamy jedynie: "Opiekunowie przewożonych w wózkach dzieci zobowiązani są do zabezpieczenia dziecka przed wypadnięciem z wózka (poprzez zapięcie pasów, szelek bądź innego wyposażenia wózka) oraz do zabezpieczenia wózka przed przemieszczaniem się wewnątrz pojazdu".

W rozmowie z nami Kaczor odwołała się do tego zapisu, twierdząc, że kierowca mógł poprosić matkę, by ustawiła wózek inaczej, ale nie miał prawa tego żądać, a pasażerka mogła się z nim nie zgodzić. Dopytywaliśmy, co by było, gdyby doszło do wypadku, kto by za to odpowiadał, gdyby dzieciom stała się krzywda, gdyby wózek się przewrócił, uderzył innego pasażera. Kaczor ucięła, że wtedy na miejsce wzywa się służby i one decydują, kto jest winny.

- Kierowca ponosi ogromną odpowiedzialność za bezpieczeństwo pasażerów, a do tego nieraz spotyka się z hejtem, kiedy odmówi pasażerowi przewozu z uzasadnionej przyczyny. Dlatego kierowcy zabiegają o to, by regulaminy były bardziej szczegółowe i jasno precyzowały prawa i obowiązki kierowcy i pasażerów - mówi Kapczyńska.

O sposobie ustawienia wózka dziecięcego więcej pisze Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku, poświęcił temu tematowi osobny artykuł. "Wózek należy ustawić wzdłuż ściany pojazdu, a nie prostopadle do niej - głęboki najlepiej przodem do kierunku jazdy, spacerówkę tyłem. W każdym przypadku powinno się trzymać wózek za rączkę" - czytamy.

Podobnie brzmi zapis w regulaminie Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu: "Wózki dziecięce muszą być unieruchomione oraz ustawione równolegle i tyłem do kierunku jazdy"

Poznań nie wziął tego przepisu z sufitu. Kierowcy wraz z naukowcami z Politechniki Poznańskiej i strażakami ze Szkoły Aspirantów Państwowej Szkoły Pożarnej w Poznaniu przetestowali zachowanie wózka z manekinem dziecka w autobusie i tramwaju. Wnioski są jednoznaczne: wózek spacerowy powinien stać tyłem do kierunku jazdy i dodatkowo być trzymany przez opiekuna za rączkę. Jeśli będzie stać bokiem, podczas gwałtownego hamowania autobusu może się przewrócić. Ze stojącego przodem w takiej sytuacji dziecko może wypaść, bo wózek przesunie się i uderzy plecami o najbliższą przeszkodę. Przesunie się mimo zaciągniętego hamulca, dlatego tak ważne jest trzymanie za rączkę nawet w zalecanym ustawieniu tyłem.

- Kierowcy w Katowicach znają te badania i udostępniają je sobie, mój klient też był świadom tych badań - mówi Kapczyńska.

Dla Grzegorza Buksy sprawa z 14 lutego jest jasna, nawet przy nieprecyzyjnym regulaminie: Kierowca rządzi w autobusie, pasażer powinien dostosować się do jego poleceń.

Mówi o tym regulamin śląsko-zagłębiowskiego ZTM.

Podczas przewozu, w celu zapewnienia bezpieczeństwa i egzekwowania postanowień niniejszego regulaminu oraz innych przepisów prawnych, pasażerowie stosują się do wskazówek i poleceń wydawanych przez kierujących oraz innych upoważnionych osób.

Według oświadczenia PKM, kierowca "nie ma prawa do wypraszania jakiejkolwiek osoby, która nie stwarza zagrożenia dla innych pasażerów":.

O tym także czytamy w regulaminie ZTM na Śląsku i Zagłębiu.

Osoby, które pomimo odmowy ich przewiezienia wsiadły do pojazdu lub nie przestrzegają niniejszego regulaminu, przepisów porządkowych lub innych powszechnie obowiązujących przepisów prawa przy przewozie i pomimo upomnienia nie stosują się do wskazówek i żądań osób wymienionych w ust. 1 obowiązane są opuścić pojazd na ich wezwanie.

Czy 14 lutego w porannym autobusie linii 297 były podstawy do wyproszenia pasażerki? Ustawienie wózka to jedno. Druga kwestia to agresja pasażerki, której wtórowały inne osoby w autobusie. Na nagraniach słychać, że nie stanęły w jego obronie, nawet gdy został zwyzywany. Przeciwnie, popędzały go, nakazywały siadać i jechać. Jeden z mężczyzn nawet groził: - Spróbuj dzwonić na policję, to zaraz ja cię wytargam.

- Kierowca przede wszystkim nie powinien dopuszczać do eskalacji agresji - powiedziała w rozmowie z nami Malwina Kaczor. Powinien zatem wezwać policję? A może jechać dalej? Rzeczniczka nie odpowiedziała.

Kapczyńska: - Jeśli kierowca jest znieważany w autobusie, powinien móc na to zareagować. Od tego zależy, czy będzie miał autorytet w pojeździe, czy pasażerowie będą wiedzieli, że mają obowiązek stosować się do jego zaleceń. Jeśli mogą go bezkarnie obrażać, wtedy emocje eskalują. Kierowca w takiej sytuacji może odmówić przejazdu.

To także wynika z regulaminu śląsko-zagłębiowskiego ZTM

1. Kierujący pojazdem lub inna upoważniona przez Zarząd Transportu Metropolitalnego osoba może odmówić przewozu osób zagrażających bezpieczeństwu lub porządkowi, niestosujących się do przepisów porządkowych lub innych powszechnie obowiązujących przepisów prawa przy przewozie osób, w szczególności osób nietrzeźwych lub uciążliwych dla innych pasażerów.

Małgorzata Goślińska

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: BOKEH STOCK / Shutterstock.com, archiwum prywatne

Pozostałe wiadomości

Iran wystrzelił w nocy ponad 200 dronów i rakiet w kierunku Izraela Część z nich dotarła do celu i została zestrzelona. Izraelskie wojsko jest w stanie najwyższej gotowości. Portal "Times of Israel" przekazał, że ponad sto dronów zestrzelili Brytyjczycy i Amerykanie jeszcze poza granicami Izraela.

Brytyjczycy i Amerykanie zestrzelili ponad sto dronów lecących na Izrael

Brytyjczycy i Amerykanie zestrzelili ponad sto dronów lecących na Izrael

Źródło:
Reuters, PAP, tvn24.pl

Premier Izraela Benjamin Netanjahu wygłosił orędzie do narodu. - Nasze systemy obronne są gotowe. Jesteśmy gotowi na każdy scenariusz - powiedział. W sobotę wieczorem Iran wystrzelił drony w kierunku Izraela.

Atak Iranu na Izrael. Netanjahu wygłosił orędzie

Atak Iranu na Izrael. Netanjahu wygłosił orędzie

Źródło:
tvn24.pl

Iran wystrzelił ponad sto dronów w kierunku Izraela. Wojsko jest w stanie najwyższej gotowości. - To gwałtowna i bardzo niebezpieczna eskalacja. Nasze zdolności obrony i ataku są w najwyższej gotowości na wypadek pełnowymiarowego ataku ze strony Iranu - oświadczył rzecznik izraelskich sił zbrojnych Daniel Hagari.

"Czujnie obserwujemy wszystkie irańskie drony i pociski"

"Czujnie obserwujemy wszystkie irańskie drony i pociski"

Źródło:
TVN24 Reuters PAP

Politycy z różnych stron świata potępiają atak Iranu na Izrael. Stany Zjednoczone zapewniają wsparcie dla Izraela i jednocześnie apelują, by nie odpowiadał na nalot. "Iran po raz kolejny pokazał, że zamierza siać chaos na własnym podwórku" - napisał premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak. "Jesteśmy teraz w przededniu III wojny światowej" - podsumował prezydent Kolumbii Gustavo Petro.

Reakcje świata po ataku Iranu na Izrael

Reakcje świata po ataku Iranu na Izrael

Źródło:
tvn24.pl, PAP, Reuters, CNN

Iran wystrzelił w nocy ponad 200 dronów i pocisków rakietowych w kierunku Izraela. To odwet za zbombardowanie irańskiego konsulatu w Damaszku, w którym na początku kwietnia zginęło kilku irańskich oficerów. Doszło do pierwszych zmian personalnych w rządzie. Były selekcjoner polskiej reprezentacji w piłce nożnej stracił pracę. Oto pięć rzeczy, które warto wiedzieć w niedzielę, 14 kwietnia.

Pięć rzeczy, które warto wiedzieć w niedzielę 14 kwietnia

Pięć rzeczy, które warto wiedzieć w niedzielę 14 kwietnia

Źródło:
TVN24.pl, PAP

Pogoda na dziś. Na niedzielę 14.04 prognozuje się przelotne opady deszczu. Miejscami mogą pojawić się też burze. Aura niekorzystnie wpłynie na nasze samopoczucie.

Pogoda na dziś - niedziela, 14.04. Temperatura sięgnie 24 stopni, może zagrzmieć

Pogoda na dziś - niedziela, 14.04. Temperatura sięgnie 24 stopni, może zagrzmieć

Źródło:
tvnmeteo.pl

Dwie osoby zostały aresztowane w związku z zastrzeleniem mężczyzny polskiego pochodzenia - przekazała szwedzka policja.

Dwie osoby aresztowane w związku z zastrzeleniem mężczyzny polskiego pochodzenia

Dwie osoby aresztowane w związku z zastrzeleniem mężczyzny polskiego pochodzenia

Źródło:
PAP

Wiceminister resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Paweł Zgórzyński z PSL złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej złożył rezygnację

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej złożył rezygnację

Źródło:
PAP

Roman Giertych nie wziął udział w głosowaniu nad projektami w sprawie aborcji w Sejmie. Twierdzi, że "z bardzo ważnej przyczyny". Sejmowa komisja nadzwyczajna do spraw aborcji rozpocznie prace od wysłuchania publicznego. Dorota Łoboda, przewodnicząca komisji, chce oddać głos kobietom, a potem zająć się depenalizacją, czyli zniesieniem kar.

Roman Giertych nie był obecny na głosowaniu nad projektami o aborcji. "Z bardzo ważnej przyczyny"

Roman Giertych nie był obecny na głosowaniu nad projektami o aborcji. "Z bardzo ważnej przyczyny"

Źródło:
Fakty TVN

Milczące anioły - tak się mówi na dzieci, które przestają mówić, chodzić, wodzić za rodzicami wzrokiem. Rodzice dziewczynek z zespołem Retta widzą, że cierpią. Wśród nich jest Gaja - na razie nie da się jej wyleczyć, ale rozwój choroby można spowolnić. Być może do czasu, gdy nauczymy się ją leczyć. Na tę terapię trzeba mnóstwa pieniędzy. Lena już ją stosuje i widać, że warto.

Choroba, która zmienia dziewczynki w milczące anioły. Rzeczywistość dzieci chorych na zespół Retta

Choroba, która zmienia dziewczynki w milczące anioły. Rzeczywistość dzieci chorych na zespół Retta

Źródło:
Fakty TVN

Niemiecki rząd dostarczy Ukrainie kolejny system obrony powietrznej Patriot - poinformowało ministerstwo obrony Niemiec. Pochodzi z zapasów Bundeswehry i ma zostać przekazany "niezwłocznie". - To prawdziwy dowód wsparcia dla Ukrainy w krytycznym momencie - podziękował prezydent Wołodymyr Zełenski.

"Stajemy po stronie mieszkańców Ukrainy". Kolejny system Patriot od Niemiec, Zełenski dziękuje

"Stajemy po stronie mieszkańców Ukrainy". Kolejny system Patriot od Niemiec, Zełenski dziękuje

Źródło:
TVN24

Zmarła najstarsza para nierozdzielonych bliźniąt syjamskich na świecie - poinformował w sobotę "The Guardian". Lori i George Schappell we wrześniu tego roku skończyliby 63 lata.

Nie żyją Lori i George. Byli najstarszą parą nierozdzielonych bliźniąt syjamskich na świecie

Nie żyją Lori i George. Byli najstarszą parą nierozdzielonych bliźniąt syjamskich na świecie

Źródło:
"The Guardian"

Jeśli państwo sobie nie radzi, potrzebujemy interwencji Unii Europejskiej - mówił w TVN24 Krzysztof Śmiszek, polityk Lewicy i wiceminister sprawiedliwości, wymieniając szereg spraw, które jego ugrupowanie będzie podnosić w nadchodzącej kampanii wyborczej. Pytany, czy sam będzie kandydował do europarlamentu, odparł: - Zobaczymy, jeśli się przydam, jestem do dyspozycji.

Śmiszek: będziemy mówili o prawach człowieka, o prawach kobiet, o płacy minimalnej

Śmiszek: będziemy mówili o prawach człowieka, o prawach kobiet, o płacy minimalnej

Źródło:
TVN24

Fiat 126p utknął między szlabanami na przejeździe kolejowym w Lesznie (Wielkopolskie). Na pomoc kierowcy ruszył świadek zdarzenia, pan Sebastian. Informację wraz z nagraniem przesłał redakcji Kontaktu 24. "W sytuacji zagrożenia należy pamiętać o tym, że rogatki można wyłamać" - przypominają kolejarze.

Auto utknęło między rogatkami, świadek ruszył z pomocą. Nagranie

Auto utknęło między rogatkami, świadek ruszył z pomocą. Nagranie

Źródło:
Kontakt 24

W wyniku powodzi, które nawiedziły Kenię, zginęło co najmniej 13 osób - poinformowało w piątek biuro Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Koordynacji Pomocy Humanitarnej. Żywioł zmusił do przesiedlenia około 15 tysięcy osób. W Tanzanii również zmagają się z powodzią.

Autobus szkolny utonął w zalanym wodą wąwozie

Autobus szkolny utonął w zalanym wodą wąwozie

Źródło:
PAP

Facebook oflagował posty zamieszczone na tym portalu przez profil Muzeum Auschwitz - poinformowała w piątek placówka. Powodem miały być między innymi "mowa nienawiści" czy "podżeganie do przemocy" rzekomo zawarte we wpisach. Działanie w tej sprawie zapowiedział minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Facebook oflagował jednocześnie 21 wpisów Muzeum Auschwitz. Gawkowski: to skandal

Facebook oflagował jednocześnie 21 wpisów Muzeum Auschwitz. Gawkowski: to skandal

Źródło:
PAP

Szkoła Podstawowa numer 113 we Wrocławiu wprowadziła 1 kwietnia dla uczniów zakaz używania smartfonów - również na przerwach. Zakaz obowiązuje od kilkunastu dni.

W szkole we Wrocławiu zakazano uczniom używania smartfonów. "To już jest dla nich nawyk"

W szkole we Wrocławiu zakazano uczniom używania smartfonów. "To już jest dla nich nawyk"

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Nadchodzące dni przyniosą przelotne opady deszczu, a miejscami także i burze. W połowie tygodnia aura drastycznie się zmieni, bo przyjdzie spore ochłodzenie. Zimno tłoczyć mają wiry niżowe znad północnego Atlantyku i Skandynawii.

Najpierw burze, później napływ arktycznego powietrza. Jak bardzo się ochłodzi?

Najpierw burze, później napływ arktycznego powietrza. Jak bardzo się ochłodzi?

Źródło:
tvnmeteo.pl

W Antalyi na południu Turcji doszło do tragicznego wypadku kolejki linowej. Jak podały tureckie władze, zginęła jedna osoba, a 10 zostało rannych. Uwolniono już wszystkie 174 osoby, które utknęły w wagonikach i czekały na ratunek.

Wagonik kolejki uderzył w słup, ludzie wypadli na skały. Prokuratorzy zarządzili zatrzymanie 13 osób

Wagonik kolejki uderzył w słup, ludzie wypadli na skały. Prokuratorzy zarządzili zatrzymanie 13 osób

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, Reuters

Łukasz Mejza, poseł PiS, opowiedział o głośnej imprezie w hotelu sejmowym, której był uczestnikiem, a na którą skarżyli się okoliczni mieszkańcy. - Zgodnie z dobrym sejmowym zwyczajem śpiewaliśmy patriotyczne piosenki, które były przeplatane nieco bardziej humorystyczno-biesiadnym repertuarem - powiedział. Nie chciał zdradzić, kto poza nim brał udział w imprezie. - Kilka mocnych męskich gardeł rzeczywiście było, ale podkreślam: gardeł do śpiewania - przyznał.

Mejza o imprezie w hotelu sejmowym: kilka mocnych męskich gardeł rzeczywiście było

Mejza o imprezie w hotelu sejmowym: kilka mocnych męskich gardeł rzeczywiście było

Źródło:
TVN24

W centrum handlowym w Sydney doszło do ataku nożownika, w którym sześć osób zginęło, a kilka, w tym małe dziecko, zostało rannych. W tym czasie w galerii zakupy z córką robiła pani Joanna. "Zaczęła się panika. Wtedy już wiedzieliśmy, że na zewnątrz jest osoba, która rani ludzi nożem".

"Zaczęła się panika. Słyszeliśmy strzały". Polka o ataku w Sydney

"Zaczęła się panika. Słyszeliśmy strzały". Polka o ataku w Sydney

Aktualizacja:
Źródło:
Kontakt 24

Poziom wody w rzece Ural, która przebiega w pobliżu rosyjskiego miasta Orenburg, wzrósł do 11,83 metra - poinformowało w sobotę ministerstwo do spraw sytuacji nadzwyczajnych. Miejscowe władze wezwały tysiące mieszkańców do ewakuacji. Miasto to zmaga się od wielu dni z powodzią.

Poziom wody sięga prawie 12 metrów. "Sytuacja pozostaje trudna"

Poziom wody sięga prawie 12 metrów. "Sytuacja pozostaje trudna"

Źródło:
Reuters, PAP

Donald Tusk rzekomo trafił do czołówki rankingu najbogatszych Polaków - tak wynika z krążącego w mediach społecznościowych zrzutu ekranu. Oburzeni internauci pytają, skąd premier ma tyle pieniędzy. Jednak to fake news.

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Żydowskie Muzeum Galicja na stałe wpisało się w polsko-żydowski krajobraz Krakowa. Już od 20 lat pokazuje przeszłość, nie pozwalając zapomnieć o niełatwej historii. Wystawy, warsztaty, ale także spotkania ze świadkami to dla młodzieży lekcja tolerancji. Muzeum, dbając o przeszłość, chce kształtować przyszłość, by - jak mówią pracownicy - historia nigdy więcej się nie powtórzyła.

"Nigdy więcej jest teraz". 20 lat działalności Żydowskiego Muzeum Galicja

"Nigdy więcej jest teraz". 20 lat działalności Żydowskiego Muzeum Galicja

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar przekazał, że 31 osób, które zostały poinformowane o inwigilacji Pegasusem to "pierwsza grupa" i zapowiedział, że będą kolejne. Mówił też między innymi o tym, jak zwiększyć efektywność sądów i o tym, jak istotni są ławnicy.

Bodnar o inwigilacji Pegasusem: 31 osób to pierwsza grupa, będą kolejne

Bodnar o inwigilacji Pegasusem: 31 osób to pierwsza grupa, będą kolejne

Źródło:
PAP
"Brak mobilizacji przeciwko PiS-owi". Kto naprawdę wygrał wybory samorządowe?

"Brak mobilizacji przeciwko PiS-owi". Kto naprawdę wygrał wybory samorządowe?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Trwa kampania przed drugą turą wyborów na prezydenta Krakowie. Kandydata Koalicji Obywatelskiej Aleksandra Miszalskiego przyjechał wesprzeć na sobotnim wiecu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Prawo i Sprawiedliwość nie poparło co prawda otwarcie Łukasza Gibały, ale odradziło głosowanie na jego kontrkandydata.

Walka o Kraków: PiS nie wprost popiera Łukasza Gibałę, PO wspiera Aleksandra Miszalskiego

Walka o Kraków: PiS nie wprost popiera Łukasza Gibałę, PO wspiera Aleksandra Miszalskiego

Źródło:
TVN24, PAP

Katarzyna Kotula będzie szefową sztabu Lewicy w wyborach do europarlamentu. Tak jednogłośnie zdecydował w sobotę zarząd partii.

Lewica ma już szefową sztabu w wyborach do europarlamentu

Lewica ma już szefową sztabu w wyborach do europarlamentu

Źródło:
TVN24

Naukowcy uczą czworonożnego robota-psa poruszania się po górzystym terenie. Ćwiczenia odbywają się na terenie Mount Hood w amerykańskim stanie Oregon. Teren ten ma symulować ekstremalne warunki panujące na Księżycu i Marsie.

Robot-pies uczy się chodzić po terenie przypominającym powierzchnię Marsa

Robot-pies uczy się chodzić po terenie przypominającym powierzchnię Marsa

Źródło:
BBC, Reuters
Ujawniamy: Enea, arabski pośrednik i ponad 13 milionów dolarów utopionych w biomasie widmo

Ujawniamy: Enea, arabski pośrednik i ponad 13 milionów dolarów utopionych w biomasie widmo

Źródło:
tvn24.pl
Premium

33,8 procent badanych oddałoby głos na Koalicję Obywatelską, gdyby wybory do parlamentu odbyły się w najbliższą niedzielę - wynika z comiesięcznego sondażu przeprowadzonego przez pracownię Opinia24. 26,4 procent respondentów wskazało na Prawo i Sprawiedliwość. Na podium z wynikiem 11,8 procent utrzymała się Trzecia Droga.

Nowy sondaż partyjny

Nowy sondaż partyjny

Źródło:
tvn24.pl

Do rad gmin i sejmików wojewódzkich weszło nieco więcej kobiet, niż w 2018 r. O kilka procent więcej będzie też wójtek, burmistrzyń i prezydentek. - Jest poprawa, ale nie ma rewolucji - komentuje Weronika Jóźwiak, inicjatorka kampanii "Dziewczyny do polityki". - Potrzebujemy nowoczesnej edukacji obywatelskiej - uważa ekspertka. Niepokojąca jest także niska frekwencja wśród najmłodszych wyborców.

W samorządach będzie więcej kobiet. "Jest poprawa, ale nie ma rewolucji"

W samorządach będzie więcej kobiet. "Jest poprawa, ale nie ma rewolucji"

Źródło:
tvn24.pl

Banksy tworzy szablon, pryska farbą i znika, a wszyscy przystają i mówią: to jest wyjątkowe. W Londynie została otwarta wystawa, na której zgromadzono wyjątkowo dużą liczbę jego prac.

Dzieła Banksy'ego zebrane w kolekcję, którą można zobaczyć w Soho w Londynie

Dzieła Banksy'ego zebrane w kolekcję, którą można zobaczyć w Soho w Londynie

Źródło:
Fakty TVN

Od poniedziałku będzie można oglądać serial "Sympatyk" na HBO Max. Na jesień tego roku zaplanowano premierę filmu "Joker: Folie à Deux", jest już oficjalny zwiastun. W "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg podsumowała, co jeszcze warto wiedzieć ze świata filmów i muzyki.

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl