Tylko w TVN24 GO

Polskie sądy chcą wydać go Chinom. "W tej chwili może się czuć, jak w celi śmierci" 2.01.2021

53-letni milioner Zhihui Li jest ścigany czerwoną notą przez Chiny. Od marca 2019 roku mężczyzna przebywa w Areszcie Śledczym na warszawskiej Białołęce, czekając na ostateczną decyzję w jego sprawie. Mimo że Polska nie ma umowy ekstradycyjnej z Chinami, a nasze prawo zabrania wydawania zatrzymanych do krajów, w których prawa człowieka są zagrożone, sądy zgodziły się na wydanie Państwu Środka ściganego mężczyzny. Sam Li w oświadczeniu dla tvn24.pl twierdzi, że "w przypadku ekstradycji jego los będzie przesądzony, a tortury oraz jego śmierć pewne jak nigdy dotąd". Również w ocenie obrońcy, "w tej chwili 53-latek może się czuć, jak w celi śmierci". Obawy ma również ambasada Szwecji, kraju, w którym od 2012 roku mieszka milioner. Czy faktycznie chodzi o gigantyczne wyłudzenie pieniędzy, o co oskarżany jest Li, czy może o jego przynależność do Falun Gong - organizacji wrogiej chińskiej władzy? Sprawie przyjrzał się Bartosz Żurawicz.