Rekin zaatakował 17-latka, życie uratował mu przyjaciel. Niósł go dwa kilometry przez skały

Autor:
wac//az
Źródło:
9news.com.au, ABC News
Do ataku doszło w Australii Zachodniej
Do ataku doszło w Australii ZachodniejGoogle Earth
wideo 2/15
Google EarthDo ataku doszło w Australii Zachodniej

Australijski nastolatek Luke Pascoe został zaatakowany przez rekina ludojada podczas łowienia ryb. Życie uratował mu przyjaciel, wykazując się niezwykłą odwagą i refleksem. Pascoe przebywa obecnie w szpitalu, jego stan jest stabilny. – Wczoraj wieczorem leżałem w łóżku i myślałem sobie, jakie mam szczęście, że wciąż tu jestem – mówił dziennikarzom.

Luke Pascoe łowił ryby za pomocą kuszy w pobliżu plaży Goode u wybrzeży wyspy Mistaken w Australii Zachodniej. Był poniedziałek, 15 sierpnia. Na połów wybrał się razem ze swoim przyjacielem, Connerem Shirley. Kiedy ustrzelił rybę na głębokości około dziewięciu metrów, pod wodą zobaczył rekina. – Zrobił zwrot i spojrzał na mnie. Zrobił kolejne zwroty, podpłynął do mnie i pogryzł w nogi – opowiadał 17-latek australijskiemu serwisowi internetowemu Nine News.

Jego przyjaciel Conner Shirley widział, że dzieje się coś niepokojącego. – Zobaczyłem plusk, ogon i wymachiwanie rękami. Myślałem, że (Luke) nie żyje – wyznał później. Pescoe zdołał się jednak wynurzyć z wody i z pomocą przyjaciela wydostał się na brzeg.

Shirley działał szybko. Aby zatrzymać krwawienie, założył przyjacielowi prowizoryczną opaskę uciskową zrobioną z pasa do nurkowania. Potem przez ponad dwa kilometry niósł go skalistym wybrzeżem do samochodu. A następnie zawiózł do odległego o pół godziny szpitala w Albany i wniósł do budynku. – Gdyby nie on, nie byłoby mnie tutaj teraz. Zawdzięczam mu życie – mówi Luke Pascoe.

"Mam szczęście, że wciąż tu jestem"

– Wczoraj wieczorem leżałem w łóżku i myślałem sobie, jakie mam szczęście, że wciąż tu jestem – opowiadał Pascoe dwa dni po wypadku. W szpitalu stwierdzono rany podudzi. 17-latek jest w dobrym humorze, tylko "trochę obolały". O ataku rekina mówi: – To bardziej moja wina niż wina rekina.

Na podstawie opisu uznano, że Australijczyka zaatakował żarłacz biały, zwany rekinem ludojadem. Jak przekazał rzecznik szpitala w Albany, stan Luke'a Pescoe jest stabilny.

Rekin mógł chcieć zjeść rybę schwytaną przez nastolatka

Graeme Meinema, dyrektor Departamentu Przemysłu Pierwotnego i Rozwoju Regionalnego (Department of Primary Industries and Regional Development) komentując wydarzenie podkreślił, że w podobnych przypadkach ważne jest natychmiastowe powiadomienie odpowiednich służb. Zwrócił na to uwagę podkreślając, że Shirley pomógł przyjacielowi na własną rękę. Jednocześnie przyznał, że "rozumie, że Luke i Conner pędzili do szpitala pod wpływem adrenaliny i prawdopodobnie zapomnieli natychmiast zgłosić incydent".

Zdaniem Meinema rekin mógł próbować zjeść rybę, którą złapał nastolatek: "Prawdopodobnie ścigał rybę i niestety na przeszkodzie stanęły mu nogi Luke'a" - powiedział ABC News.

Jak dotąd – według danych The Australian Shark-Incident Database – w 2022 roku w Australii miało miejsce dziewięć ataków rekinów na ludzi.

ZOBACZ TEŻ: W ataku rekina straciła rękę. Niezwykła historia Bethany Hamilton, surferki która horror zamieniła w bajkę

Autor:wac//az

Źródło: 9news.com.au, ABC News

Źródło zdjęcia głównego: twitter.com/abcnews

Pozostałe wiadomości