Oszustwo na 1000 euro

Reklama za darmo czyli oszustwo za tysiąc euro. Niemiecka firma DAD naciąga polskich przedsiębiorców oferując im bezpłatne ogłoszenie w międzynarodowym katalogu. Ale taka operacja jest bezpłatna tylko z nazwy, bo niejasne zapisy umowy zobowiązują zleceniodawcę do zapłacenia. To nie jedyny przypadek takiej nieuczciwej działalności. Podobnie funkcjonujących firm jest więcej. Kilkudziesięciu polskich przedsiębiorców postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i złożyć doniesienie do prokuratury.
Oszustwo na 1000 euro
Źródło: Monika Lurie
Reklama za darmo czyli oszustwo za tysiąc euro. Niemiecka firma DAD naciąga polskich przedsiębiorców oferując im bezpłatne ogłoszenie w międzynarodowym katalogu. Ale taka operacja jest bezpłatna tylko z nazwy, bo niejasne zapisy umowy zobowiązują zleceniodawcę do zapłacenia. To nie jedyny przypadek takiej nieuczciwej działalności. Podobnie funkcjonujących firm jest więcej. Kilkudziesięciu polskich przedsiębiorców postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i złożyć doniesienie do prokuratury.

Reklama za darmo czyli oszustwo za tysiąc euro. Niemiecka firma DAD naciąga polskich przedsiębiorców oferując im bezpłatne ogłoszenie w międzynarodowym katalogu. Ale taka operacja jest bezpłatna tylko z nazwy, bo niejasne zapisy umowy zobowiązują zleceniodawcę do zapłacenia. To nie jedyny przypadek takiej nieuczciwej działalności. Podobnie funkcjonujących firm jest więcej. Kilkudziesięciu polskich przedsiębiorców postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce i złożyć doniesienie do prokuratury.

Autor: Monika Lurie

Zobacz także: