Otóż, jak pisze w swoim opracowaniu PKO BP, jedną z korzyści wynikających z istnienia OFE było to, że jak rząd wydawał pieniądze pokrywając koszty funkcjonowania tego systemu (to główny zarzut przeciwników OFE - system zbyt dużo kosztuje), to nie mógł już tych pieniędzy wydać na coś innego, a w domyśle, nie mógł ich zmarnować.
W takim kontekście na istnieniu OFE traciły najbardziej różne "wpływowe grupy nacisku", które mogłyby wytargować od rządu jeszcze więcej pieniędzy, gdyby rząd nie był przyciśnięty do finansowej ściany faktem istnienia OFE. Ciekawy punkt widzenia.
Autor: Rafał Hirsch