Ropa tanieje po ostatnich informacjach z Bliskiego Wschodu

Teheran. Irańczycy przejeżdzają obok antyamerykańskiego billboardu przedstawiającego prezydenta USA Donalda Trumpa
Przebieg negocjacji pokojowych pomiędzy USA a Iranem
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
Ceny ropy naftowej spadają w reakcji na informacje o wstrzymaniu wzajemnych ataków przez Izrael i Iran. W ostatni weekend doszło do eskalacji przemocy między dwoma krajami, co zagroziło rozmowom pokojowym mającym zakończyć wojnę na Bliskim Wschodzie.

Ceny ropy przed godziną 7.30 wyglądały następująco:

  • baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 90,19 USD - niżej o 1,22 proc.,
  • Brent na ICE na VIII jest wyceniana po 93,43 USD za baryłkę, w dół o 0,87 proc.

Trump wzywa do wstrzymania ognia

W weekend doszło do wzajemnych ataków między Iranem i Izraelem. Prezydent USA Donald Trump wezwał w poniedziałek oba kraje, by "natychmiast przestały strzelać".

Donald Trump zapewnił też, że negocjacje pokojowe trwają, "choć mogą im zagrozić ignorancja i głupota" po tym, jak w weekend wzrosło napięcie między Iranem a Izraelem, a armie atakowały wzajemnie cele w obu krajach.

Wpis Donalda Trumpa
Wpis Donalda Trumpa
Źródło zdjęcia: Donald J. Trump/Truth

Konflikt bliskowschodni, który trwa już czwarty miesiąc, zakłócił dostawy surowców energetycznych z tego regionu i wywołał mocny wzrost cen ropy naftowej. To z kolei wzbudziło obawy dotyczące globalnej inflacji i zwiększyło prawdopodobieństwo, że banki centralne na świecie utrzymają stopy procentowe na stałym poziomie lub je mocniej podwyższą.

Analitycy wskazują, że nadal obowiązuje kruche zawieszenie broni, a cieśnina Ormuz wciąż pozostaje "skutecznie" zamknięta z powodu podwójnej blokady utrzymywanej przez USA i Iran.

Kryzys paliwowy dotyka Chiny

Zakłócenia wywołane wojną na Bliskim Wschodzie doprowadziły do gwałtownego spadku importu ropy naftowej do Chin.

W maju import ropy do tego kraju spadł do najniższego poziomu od ośmiu lat, gdyż wojna ograniczyła dostawy surowca z Bliskiego Wschodu, a władze w Pekinie wstrzymują się z poszukiwaniem nowych źródeł dostaw ropy.

W ubiegłym miesiącu import surowca do Chin wynosił ok. 33 mln ton, czyli ok. 7,8 mln baryłek dziennie. To najmniej od października 2017 r. Wcześniej Chiny - największy na świecie importer ropy - sprowadzały dziennie ok. 11,6 mln baryłek ropy.

Chińskie rafinerie obniżyły swoje stawki przerobowe do rekordowo niskiego poziomu, a sprzedaż benzyny i oleju napędowego w tym kraju zaliczyła dwucyfrowy spadek.

Źródło: PAP
Zobacz także: