Nowe F-35 w Polsce. Wicepremier zapowiada

Samoloty F-35 na pasie startowym na terenie 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku
Szef MON o samolotach F-35 i Airbus A330
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Marian Zubrzycki
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego zmierza pięć kolejnych samolotów F-35 z polską szachownicą. Dodał, że hiszpański rząd zgodził się, by razem z Polską kupić w ramach unijnego programu SAFE co najmniej siedem samolotów Airbus A330 do tankowania w powietrzu i transportu.

Pierwsze trzy F-35 - produkowane przez amerykański koncern Lockheed Martin samoloty wielozadaniowe 5. generacji - dotarły do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku (woj. łódzkie) w drugiej połowie maja.

Wicepremier o F-35 z polską szachownicą

W środę szef MON poinformował o kolejnych maszynach.

"Do 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego zmierza pięć kolejnych samolotów F-35 z polską szachownicą. To wsparcie nie tylko zdolności Sił Powietrznych, ale całego systemu bezpieczeństwa, który tworzymy z naszymi sojusznikami" - napisał Kosiniak-Kamysz na portalu X.

Oznacza to, że Polska będzie dysponowała już ośmioma samolotami tego typu. Całość dostaw 32 maszyn ma się zakończyć w 2029 r. Samoloty - łącznie dwie eskadry - trafią do baz w Łasku i zachodniopomorskim Świdwinie.

Później w środę podczas uroczystości wręczenia sześciu oficerom WP decyzji o wyznaczeniu ich na nowe stanowiska służbowe, szef MON powiedział, że chce w najbliższym czasie postawić Siłom Zbrojnym zadanie jak najszybszego wdrożenia do pełnej służby samolotów F-35, a także używanych do szkolenia pilotów, szkolno-bojowych samolotów FA-50.

- Potrzeba wdrożenia jak najszybciej do służby jest ewidentna wobec zagrożeń ze strony naszych nieprzyjaciół, ze strony tych, którzy naruszają polską przestrzeń powietrzną - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Szef MON o airbusach

Nawiązał także do zatwierdzonego w środę przez rząd Hiszpanii wspólnego polsko-hiszpańskiego zakupu co najmniej siedmiu samolotów Airbus A330 do tankowania w powietrzu i transportu, realizowanego w ramach unijnego programu SAFE. Tankowce te - powiedział szef MON - mają "w najtrudniejszych misjach wspierać nasze myśliwce".

Dodał też: - Do 2030 roku trafi do Polski, do polskiej armii, trafią do polskich sił zbrojnych, trafią cztery samoloty do transportu i tankowania w powietrzu. 

- To wszystko jest po to, żeby operacyjne zdolności najlepszych polskich pilotów nie były przerywane przez brak dostępnego paliwa. Operowanie F-35 to jest zużycie ogromnej masy paliwa za każdym lotem. (...) Bez czterech samolotów do tankowania i transportu nie bylibyśmy w stanie wykorzystać w pełni F-35, czyli ich zakup, bardzo dobry, nie byłby w pełni wykorzystany - podkreślił szef MON.

Dopytywany później przez dziennikarzy, kiedy pierwsze samoloty Airbus A330 MRTT mogłyby trafić do Polski, minister wyraził nadzieję, że stanie się to w 2028 r.

Na początku 2020 roku Polska zawarła kontrakt o wartości 4,6 miliarda dolarów na pozyskanie 32 samolotów bojowych F-35, które będą znane pod nazwą "Husarz". Jak wskazuje Sztab Generalny WP, była to druga co do wielkości transakcja zbrojeniowa w historii kraju. Produkcja pierwszej maszyny zakończyła się w listopadzie 2024 roku, a całość dostaw zaplanowano do 2029 roku. Do końca tego roku w Polsce planowo ma się pojawić 14 maszyn, a kolejne 12 – do końca 2027 roku.

Źródło: PAP
Zobacz także: