Dziennik podał, że Katarzyna R. szefowała Fundacji Orlenu w czasie, gdy samym Orlenem kierował Daniel Obajtek. Dodał, że wywodzi się ona "ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, które stanowiło zaplecze kadrowe dla rządów PiS".
"Zawiadomienie o przestępstwie złożyły nowe władze Orlenu"
Jak wyjaśniła gazeta, "zawiadomienie o przestępstwie złożyły nowe władze Orlenu". Odkryły one, że "z pieniędzy przeznaczonych na cele charytatywne i edukacyjne opłacono polityczną kampanię związaną z referendum 4xNIE przed wyborami w 2023 roku". A "było to przedsięwzięcie niezgodne z celami Fundacji Orlenu". Mimo to Katarzyna R. przyjęła rozliczenie darowizny. Oficjalnie miały one iść na projekt "Akademia Aktywności Obywatelskiej".
"Wiadomo, że dokumenty podpisała w grudniu 2023 r. Wówczas po wyborach działał 'dwutygodniowy rząd' Mateusza Morawieckiego" - czytamy w dzienniku.
W związku ze stawianymi jej zarzutami za przyjęcie rozliczenia warszawska prokuratura regionalna dokonała zabezpieczenia majątkowego na jej trzech mieszkaniach w Warszawie oraz na działce pod Warszawą. "Wartość tych nieruchomości to 3,03 mln zł" - zaznaczyła "GW".
Jak dodała, "była prezes może stracić cały swój majątek, w tym mieszkanie, w którym jest zameldowana". To jednak i tak mniej niż wartość szkody.
Dziennikarzom gazety nie udało się skontaktować z Katarzyną R. "Osoba znająca kobietę twierdzi, że 'zawsze była uczciwa', a pod dokumentem podpisała się, bo 'ktoś ją namówił, twierdząc, że wszystko będzie dobrze', a teraz 'ponosi konsekwencje i czuje się zostawiona na lodzie'" - napisała "Gazeta Wyborcza".
Referendum 4xNIE
Portal wyjaśnił, że "pieniądze otrzymała lubelska Fundacja Rozwoju Gospodarki i Innowacji im. Eugeniusza Kwiatkowskiego", w której "władzach znaleźli się radni, działacze PiS oraz współpracownicy Przemysława Czarnka z czasów, kiedy był wojewodą lubelskim". "Pieniądze przekazano na 11 dni przed wyborami w 2023 roku" - zaznaczono.
Chodzi o referendum 4xNIE, które odbyło się w tym samym dniu, co wybory do Sejmu, czyli 15 października 2023 r. "Pytania sformułowano tak, by powielały program PiS i atakowały ówczesną opozycję. Straszono wyprzedażą państwowego majątku, migrantami i wyższym wiekiem emerytalnym, jeśli wybory wygra opozycja. Wszystko po to, aby zyskać dodatkowe narzędzie propagandy" - napisała "GW".
Opracowała Paulina Karpińska/kris
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Źródło zdjęcia głównego: MOZCO Mateusz Szymanski / Shutterstock.com