"Linie lotnicze Emirates wznowiły działalność. Pasażerowie, którzy mają potwierdzone rezerwacje na dzisiejsze popołudniowe loty, mogą udać się na lotnisko. Dotyczy to również klientów tranzytowych w Dubaju, jeśli ich loty łączone również są realizowane" - napisał przewoźnik na profilu X.
Jak wyjaśnił, klienci mogą sprawdzić rozkład lotów na najbliższe loty, a także zarezerwować miejsca na podróż przez stronę internetową.
"Linie lotnicze Emirates nadal monitorują sytuację i odpowiednio dostosowują rozkład lotów. Chcemy podziękować naszym klientom za zrozumienie i cierpliwość. Bezpieczeństwo naszych pasażerów i załogi jest dla nas najważniejsze i nie będziemy go narażać" - poinformowano.
Paraliż w największych hubach na Bliskim Wschodzie
Dziennikarz TVN24 Adam Krajewski skomentował na antenie, że "sytuacja jest tak dynamiczna, że trudno na razie mówić o powrocie do regularnych lotów nad Zatoką Perską".
- A pamiętajmy, że to właśnie była najkrótsza trasa lotów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Europy - zwrócił uwagę.
Jak przypomniał, największe huby przesiadkowe na Bliskim Wschodzie znajdują się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Katarze. W pierwszym z tych państw są dwa – w stolicy, czyli Abu Zabi, gdzie dominuje przewoźnik Etihad. Z kolei w Dubaju, centrum biznesowym Emiratów są Emirates i niskokosztowa linia Fly Dubai. Katar ma Qatar Airways.
- Państwa dotknięte tym konfliktem są zaangażowane w cywilny ruch lotniczy na całym świecie. (...) Loty obecnie odbywają się przez południe, czyli Oman, potem skręcają w prawo, lecą nad Arabią Saudyjską i dopiero później przez Egipt do Europy - wskazał.
Rekomendacja agencji lotniczej UE
Jak podkreślił, bardzo ważna jest rekomendacji agencji Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA), która "obecnie doradza, aby przewoźnicy europejscy wstrzymywali się od lotów na Bliski Wschód".
- Ta rekomendacja obowiązywała już od pierwszego dnia konfliktu. Wczoraj została przedłużona do 11 marca z zaznaczenie, że wcześniej decyzja może być zmieniona, ale również, że termin może ponownie zostać przedłużony. To oznacza, że europejscy przewoźnicy na razie mogą zapomnieć o tym, by wrócić z regularnymi lotami choćby do Kataru, Dubaju, czy Abu Zabi - powiedział.
Odwołane loty z powodu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie
Od kiedy USA i Izrael zaatakowały Iran, a ten odpowiedział uderzeniami na cały Bliski Wschód, 10 państw tego regionu całkowicie lub częściowo zamknęło swoją przestrzeń powietrzną - wynika z danych portalu Flightradar24.
W niektórych krajach - Izraelu, Arabii Saudyjskiej czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich - ruch jest stopniowo wznawiany. W innych, jak np. w Iranie czy Katarze, cywilne połączenia lotnicze są nadal wstrzymane.
Od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie 28 lutego linie lotnicze odwołały blisko 14 tys. połączeń z tego regionu - podała w piątek stacja CNN. Do czwartku, przez sześć dni konfliktu, odwołano 85 proc. lotów z lotnisk w Dubaju, 89 proc. połączeń z Abu Zabi, po 94 proc. z lotnisk w Katarze i Kuwejcie i 90 proc. z lotniska Ben Guriona w Izraelu. Zakłócenia w ruchu lotniczym utrudniają szybki wyjazd z Bliskiego Wschodu przebywających tam obywateli innych państw, w tym powrót turystów, którzy utknęli w regionie.
Część linii lotniczych wznawia połączenia - podsumowanie
Mimo wojny część linii lotniczych stara się przynajmniej częściowo wznowić połączenia do i na lotniska na Bliskim Wschodzie.
Już w piątek dubajskie linie Emirates informowały, że spodziewają się powrotu w najbliższych dniach do pełnego rozkładu lotów. W sobotę samoloty tego przewoźnika mają odbyć 106 lotów powrotnych na 83 lotniska, co stanowi 60 proc. normalnego rozkładu.
Inne linie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Etihad Airways, ogłosiły w piątek, że wznawiają „ograniczony rozkład lotów” ze swojego hubu w Abu Zabi, a w okresie między 6 a 19 marca ich samoloty mają latać do ponad 70 miejsc docelowych.
Qatar Airways zapowiedziały, że w sobotę z lotniska w Dosze wystartują loty do Londynu, Paryża, Rzymu, Madrytu i Frankfurtu dla osób, które utknęły w Katarze wskutek wstrzymania połączeń po ataku USA i Izraela na Iran. Komunikat na temat dalszych planów przewoźnik ma ogłosić w niedzielę.
Linie Air Arabia rozpoczęły w piątek obsługę ograniczonej liczby lotów do i ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wśród połączeń zaplanowanych na sobotę są trasy do: Austrii, Egiptu, Etiopii, Grecji, Indii, Włoch, Pakistanu, Arabii Saudyjskiej i Turcji.
Ze względu na zamknięcie przestrzeni powietrznej linie Oman Air poinformowały, że loty do i z Ammanu, Dubaju, Bahrajnu, Dohy, Ad-Dammamu (w Arabii Saudyjskiej), Kuwejtu, Kopenhagi, Bagdadu i Chasabu (w Omanie) zostały odwołane do niedzieli.
Operacje lotnicze Gulf Air z Bahrajnu pozostają tymczasowo zawieszone. Linie mają wznowić loty, gdy urząd lotnictwa cywilnego tego kraju potwierdzi bezpieczne ponowne otwarcie przestrzenie powietrznej.
Linie Turkish Airlines odwołały loty do i z saudyjskich portów Ad-Dammam i Rijad, a także do Bahrajnu, Iranu, Iraku, Jordanii, Kuwejtu, Libanu, Omanu, Kataru, Syrii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Linie British Airways zaplanowały kolejne loty ze stolicy Omanu, Maskatu, na londyńskie lotnisko Heathrow na 9, 10, 11 i 12 marca. Przewoźnik poinformował, że loty te są przeznaczone dla „klientów BA przebywających w Omanie lub Zjednoczonych Emiratach Arabskich, którzy mają już rezerwację”.
Linie Air France oświadczyły, że „na bieżąco monitorują rozwój sytuacji w regionie”, ale z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej niektórych krajów zostały zmuszone do przedłużenia zawieszenia lotów do i z Dubaju oraz Rijadu do 10 marca włącznie, a także do i z Tel Awiwu oraz Bejrutu do 11 marca.
Holenderskie linie KLM nie obsługują obecnie lotów na trasach prowadzących przez przestrzeń powietrzną Iranu, Iraku, Izraela i kilku krajów Zatoki Perskiej. Loty do, z lub przez miejsca docelowe w tym regionie są odwołane lub zmienione. Loty KLM do Tel Awiwu są zawieszone do końca sezonu zimowego, natomiast loty do i z Dubaju, Ad-Dammamu i Rijadu są zawieszone do 8 marca.
Linie należące do Grupy Lufthansa – w tym Lufthansa, SWISS International Air Lines, Austrian Airlines, Brussels Airlines, ITA Airways i Eurowings – zawiesiły loty do i z Dubaju oraz Abu Zabi do 10 marca włącznie; do i z ad-Dammamu do 10 marca; do Ammanu i Irbilu do 15 marca; do i z Tel Awiwu do 22 marca; do i z Bejrutu do 28 marca; oraz do i z Teheranu do 30 kwietnia. Loty do i z Larnaki na Cyprze mają zostać wznowione jeszcze w sobotę 7 marca.
Niskokosztowy przewoźnik Wizz Air zawiesił wszystkie loty do i z Izraela, Dubaju, Abu Zabi, Ammanu i Arabii Saudyjskiej do soboty 7 marca włącznie.
Autorka/Autor: Alicja Skiba/ams
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: MOHD EDZWAN KAMARUZMAN / Shutterstock