Jak informuje "DGP", pisma od osób, których dane wyciekły, otrzymuje również Centrum Doradcze Prawa Medycznego. Reprezentuje ono 52 placówki medyczne współpracujące z MyDr.
Gazeta podaje także, że od administratorów danych wpłynęło ponad 2 tys. skarg.
MyDr udostępnił placówkom listy pacjentów
Biuro prasowe MyDr zapewniło w odpowiedzi przesłanej gazecie, że każda placówka medyczna może sprawdzić listę osób objętych incydentem. Służy do tego specjalne narzędzie w systemie MyDr.
"Każda placówka medyczna ma wgląd - za pośrednictwem dedykowanego narzędzia w systemie MyDr - do listy osób objętych incydentem i jest proszona o zweryfikowanie, które konkretnie kategorie danych dotyczą jej pacjentów, co jest kluczowe dla dokonania przez placówkę - jako administratora danych - własnej oceny sytuacji" - przekazało biuro prasowe MyDr.
Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Piotr Pistuła potwierdził w rozmowie z "DGP", że izba otrzymuje od lekarzy informacje o udostępnianiu przez MyDr list pacjentów, których dane zostały objęte wyciekiem.
MyDr przygotował również narzędzie, za pomocą którego podmioty medyczne mogą wysyłać pacjentom informacje o naruszeniu bezpieczeństwa danych. Powiadomienia mogą być przekazywane SMS-em lub e-mailem.
Wyciekły dane osobowe i informacje o zdrowiu
Małgorzata Pragłowska z biura prasowego MyDr poinformowała "DGP", że placówki objęte wyciekiem otrzymują między innymi powiadomienie opisujące incydent oraz kategorie danych, których dotyczyło naruszenie.
"Wśród danych mogły znaleźć się: imię, nazwisko, adres zamieszkania, dane kontaktowe, numer PESEL, dane dotyczące zdrowia, ubezpieczenia społecznego oraz, jeśli zostały podane, informacje dotyczące pracodawcy lub inne dane identyfikacyjne" - przekazała Pragłowska.