Stanowi prokuratorzy generalni zgodzili się na ugodę z Paramount w sprawie fuzji z Warner Bros. Discovery

warner bros hq - Walter Cicchetti shutterstock_2527136345
Łukasz Poniński, Director Drama Production House w TVN Warner Bros. Discovery o systemie zachęt dla produkcji audiowizualnej
Źródło wideo: EKG
Źródło zdj. gł.: Walter Cicchetti / Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratorzy generalni z 12 stanów zawarli ugodę, która otwiera drogę do sfinalizowania fuzji Paramount i Warner Bros. Discovery.

Prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta, stojący na czele koalicji 12 stanów sprzeciwiających się transakcji, poinformował o zawarciu ugody podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Los Angeles.

"Chociaż dokładny termin nie został jeszcze ustalony, spodziewamy się, że fuzja zostanie sfinalizowana najpóźniej na początku października" - napisał dyrektor generalny Warner Bros. Discovery David Zaslav w notatce do pracowników.

W wyniku fuzji studia filmowe i telewizyjne Paramount, stacja CBS oraz platforma streamingowa Paramount+ zostaną połączone ze studiami i kanałami należącymi do Warner Bros. Discovery, właściciela m.in. TVN i TVN24.

Bonta poinformował, że w zamian za wycofanie pozwu Paramount zgodziło się na szereg zobowiązań. Spółka ma między innymi wprowadzać do kin 30 filmów rocznie oraz "powołać radę do spraw niezależności redakcyjnej mediów informacyjnych, aby wspierać dalszą niezależność redakcyjną CBS News i CNN", a także "zapewnić niezależne, obiektywne i oparte na faktach dziennikarstwo".

Rada ma strzec niezależności

Zgodnie z warunkami ugody rada musi zostać powołana w ciągu 180 dni od sfinalizowania transakcji. W jej skład wejdzie pięcioro "uznanych dziennikarzy - czynnych zawodowo lub emerytowanych", z których każdy będzie miał co najmniej 10 lat doświadczenia.

Organ będzie rozstrzygał spory dotyczące "domniemanej stronniczości przekazu lub niespełnienia uzgodnionych standardów rzetelności dziennikarskiej". Ma również monitorować "niezależność redakcyjną, w tym niezależność od właścicieli i akcjonariuszy".

Członkowie rady będą powoływani przez zarząd spółki. Zgodnie z ugodą nie więcej niż dwoje z nich będzie mogło być "powiązanych" z tą samą partią polityczną.

Porozumienie pozwoli dyrektorowi generalnemu Paramount Davidowi Ellisonowi oraz jego ojcu, miliarderowi i współzałożycielowi Oracle Larry'emu Ellisonowi, znacząco rozbudować ich medialne imperium.

"Naszym celem zawsze było budowanie silniejszego Hollywood - takiego, w którym opowiada się więcej historii, konsumenci mają większy wybór, a konkurencja jest silniejsza" - oświadczył David Ellison. Podziękował Boncie i pozostałym prokuratorom generalnym za "prowadzone w dobrej wierze rozmowy, które pozwoliły znaleźć rozwiązanie".

Polityczne kontrowersje

Transakcja od początku budziła polityczne kontrowersje. Wynikały one częściowo z tego, że Larry Ellison od dawna jest sojusznikiem prezydenta Donalda Trumpa, a David Ellison zacieśniał relacje z Białym Domem, zabiegając o możliwość przekształcenia Skydance - swojej stosunkowo niewielkiej firmy produkcyjnej - w globalnego giganta medialnego.

Fuzja będzie jedną z największych w historii Stanów Zjednoczonych. Jest finansowana przy wsparciu państwowych funduszy majątkowych Arabii Saudyjskiej, Kataru i Abu Zabi, które pośrednio będą posiadały nieco mniej niż 50 proc. udziałów w połączonej spółce.

Federalna Komisja Łączności pod rządami Trumpa zatwierdziła niedawno wniosek Paramount o zgodę na przekroczenie standardowego limitu 25 proc. zagranicznych udziałów w przedsiębiorstwach nadawczych.

Polityczne zabiegi - w kwietniu Paramount zorganizował prywatną kolację z Trumpem - oraz finansowanie z Bliskiego Wschodu zmobilizowały przeciwników transakcji. Ostrzegali oni, że fuzja doprowadzi do skupienia zbyt dużej władzy nad mediami w rękach sojuszników prezydenta.

Paramount utrzymywał, że połączenie nie ograniczy konkurencji, lecz pomoże hollywoodzkim studiom rywalizować na rynku medialnym, który jest w coraz większym stopniu zdominowany przez firmy technologiczne.

Wyścig z czasem

Bonta i pozostali stanowi prokuratorzy generalni odnieśli wcześniej sukces przed kalifornijskim sądem, który uznał, że fuzja prawdopodobnie naruszyłaby przepisy antymonopolowe. Termin rozprawy wyznaczono na początek marca.

Paramount zaakceptował opóźnienie, ale intensywnie zabiegał o zawarcie ugody przed 1 października. Tego dnia zaczęłaby obowiązywać kosztowna i rosnąca z czasem opłata za zwłokę, podnosząca cenę przejęcia. Dalsze opóźnienia oraz dodatkowe koszty mogłyby zagrozić całej transakcji.

Jak przekazały CNN źródła znające przebieg negocjacji, rozmowy ugodowe prowadzone przez Bontę nabrały tempa w ostatnim tygodniu.

Nie wszyscy są zadowoleni z ugody

Niektórzy z pozostałych prokuratorów generalnych byli głęboko rozczarowani rezultatem, ponieważ domagali się dalej idących ustępstw.

Jednym z nich jest prokurator generalny Connecticut William Tong. W poniedziałkowym oświadczeniu poinformował, że jego urząd "chciał i domagał się całkowitego wydzielenia CNN i CBS News", lecz tego nie uzyskał.

"Jestem głęboko rozczarowany, że nie udało nam się zrobić więcej" - napisał Tong.

Amerykańska Gildia Scenarzystów również zawarła ugodę w sprawie własnego pozwu, którego celem było zablokowanie fuzji. Związek poinformował w oświadczeniu, że Paramount zgodził się "zakazać zwolnień scenarzystów w redakcji CBS News Broadcast przez pięć lat, wpłacić 17,5 mln dolarów na nasz fundusz zdrowotny oraz pokryć koszty obsługi prawnej związanej z postępowaniem".

Źródło: CNN
Zobacz także: