Wdowa po Tiru Chabbie, który zginął podczas kwietniowej strzelaniny na Florida State University, złożyła federalny pozew przeciwko OpenAI. W ataku zginęły dwie osoby, w tym dyrektor uniwersyteckiej stołówki Robert Morales.
Pozew wskazuje również jako pozwanego Phoenixa Iknera, oskarżonego o przeprowadzenie ataku. Według dokumentów mężczyzna miał prowadzić z ChatemGPT "rozległe rozmowy", a OpenAI miało nie wykryć zagrożenia wynikającego z jego pytań i zachowania.
ChatGPT miał udzielać wskazówek dotyczących broni
Zgodnie z treścią pozwu Ikner przesyłał chatbotowi zdjęcia zakupionej broni. AI miała następnie tłumaczyć mu sposób jej użycia.
Jak podano w pozwie, chatbot miał powiedzieć mężczyźnie, że pistolet Glock "nie ma bezpiecznika", został zaprojektowany tak, by był "szybki w użyciu pod presją", a także doradzać, by "trzymał palec poza spustem do momentu gotowości do strzału".
Rodzina ofiary twierdzi, że sprawca rozpoczął atak zgodnie z instrukcjami uzyskanymi od ChatGPT.
Rozmowa sprawcy z czatem
W pozwie znalazły się również fragmenty rozmów dotyczących potencjalnego rozgłosu medialnego po strzelaninie. Według dokumentów ChatGPT miał stwierdzić, że atak "ma znacznie większą szansę przyciągnąć uwagę całego kraju, jeśli wśród ofiar będą dzieci", a "nawet 2-3 ofiary mogą wywołać większe zainteresowanie".
W dniu ataku Ikner miał również pytać o "proces prawny, wyrok i perspektywę osadzenia w więzieniu".
Zdaniem rodziny ofiary OpenAI powinno było zauważyć, że rozmowy użytkownika mogą prowadzić do "masowych ofiar i poważnego zagrożenia dla społeczeństwa".
OpenAI odpiera zarzuty
Firma odrzuciła oskarżenia o odpowiedzialność za strzelaninę, wskazując na neutralny mechanizm działania chatbota. - Ubiegłoroczna strzelanina na Florida State University była tragedią, ale ChatGPT nie ponosi odpowiedzialności za tę straszną zbrodnię - powiedział rzecznik OpenAI Drew Pusateri w rozmowie z NBC News.
Dodał, że chatbot udzielał jedynie "faktycznych odpowiedzi na pytania", opartych na informacjach dostępnych publicznie w internecie, i "nie zachęcał ani nie promował nielegalnych czy szkodliwych działań".
- ChatGPT jest narzędziem ogólnego przeznaczenia używanym codziennie przez setki milionów ludzi do legalnych celów. Nieustannie wzmacniamy nasze zabezpieczenia, by wykrywać szkodliwe intencje, ograniczać nadużycia i odpowiednio reagować na zagrożenia - podkreślił Pusateri.
Źródło: NBC News
Źródło zdjęcia głównego: Ju Jae-young/Shutterstock