Unijna pożyczka dla Ukrainy. Pierwsza transza wkrótce

Kijów, Ukraina
Ian Brzezinski o czasowym rozejmie między Rosja a Ukrainą
Źródło wideo: TVN24 BiS
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Komisja Europejska może już w przyszłym tygodniu uruchomić pierwszą transzę z wartej 90 miliardów euro pożyczki dla Ukrainy - przekazała w poniedziałek komisarz do spraw rozszerzenia Unii Europejskiej Marta Kos. Wypłata środków stała się możliwa po zmianie rządu na Węgrzech i zniesieniu ich weta wobec unijnego wsparcia.

Z wcześniejszych zapowiedzi KE wynika, że w 2026 roku Ukraina otrzyma 45 mld euro, z czego 16,7 mld euro zasili jej budżet, a 28,3 mld euro zostanie przeznaczone na zaspokojenie potrzeb wojskowych.

Pożyczka przyznana Ukrainie przez UE na obecny i przyszły rok, ma uchronić zmagające się z rosyjską agresją państwo przed bankructwem.

Pożyczki udzieli Unia Europejska po zaciągnięciu jej przez KE na rynkach kapitałowych w imieniu krajów członkowskich. Ukraina nie będzie musiała spłacać kredytu do czasu wypłacenia reparacji przez Rosję. Odsetki będą spłacać za Kijów kraje członkowskie, z wyłączeniem Czech, Słowacji i Węgier.

Pożyczka możliwa po zmianie władzy

Przywódcy wszystkich państw członkowskich zgodzili się na pożyczkę dla Ukrainy w grudniu 2025 r., ale później z umowy wycofał się były premier Węgier Viktor Orban, twierdząc, że Kijów celowo blokuje tranzyt rosyjskiej ropy do jego kraju.

Sprawa rozwiązała się po kwietniowych wyborach parlamentarnych na Węgrzech, w których Orban przegrał na rzecz lidera opozycji Petera Magyara. Po wznowieniu przez Ukrainę pracy ropociągu "Przyjaźń" Węgry, rządzone jeszcze przez Orbana, wycofały weto wobec pożyczki i UE mogła jednomyślnie udzielić zgody na jej zaciągnięcie.

Rząd Orbana blokował także proces akcesyjny Ukrainy do UE. Nie zgadzał się na otwarcie tzw. klastrów, w ramach których UE prowadzi negocjacje akcesyjne z państwami kandydującymi do Wspólnoty.

Kos wyraziła nadzieję, że jeszcze w tym półroczu krajom członkowskim uda się otworzyć pierwszy klaster, a decyzja w sprawie kolejnych pięciu mogłaby zapaść w lipcu. - Odbieram słowa nowego premiera Petera Magyara, który powiedział, że wszystkie kraje kandydujące będą traktowane równo, jako bardzo pozytywne - podkreśliła komisarz ds. rozszerzenia UE.

Źródło: PAP
Zobacz także: