OpenAI idzie na giełdę. Ekspert ostrzega przed bańką

Wall street
Sierakowski: sztuczna inteligencja to jeden wielki znak zapytania
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Giełdowa gorączka wokół sztucznej inteligencji przyspiesza. OpenAI rozpoczęło formalny proces wejścia na giełdę, Anthropic wykonał podobny ruch, a Perplexity wskazuje 2028 rok jako możliwy termin debiutu. W rozmowie z tvn24.pl dr Kamil Gemra ze Szkoły Głównej Handlowej studzi jednak emocje i przypomina, że inwestorzy powinni patrzeć nie tylko na "modę na AI", lecz także na przychody, przewagę technologiczną i realny plan na zyski.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Sztuczna inteligencja od wielu miesięcy rozpala wyobraźnię inwestorów. Teraz ten entuzjazm może zostać wystawiony na jeden z najważniejszych testów. OpenAI, czyli firma stojąca za ChatGPT, poinformowała, że złożyła wniosek do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. To pierwszy formalny krok na drodze do wejścia na giełdę.

Zobacz także: