Netflix rośnie mimo kontrowersji. Platforma podsumowała dekadę inwestycji

"Squid Game" to najczęściej oglądany serial w historii Netflixa
Oscary rozdane. Największy wygrany? "Jedna bitwa po drugiej"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: NETFLIX
Netflix poinformował, że w ciągu ostatnich 10 lat przeznaczył ponad 135 miliardów dolarów na produkcję filmów i seriali. Streamingowy gigant podkreśla, że jego działalność wygenerowała także ponad 325 miliardów dolarów wpływu na światową gospodarkę oraz ponad 425 tysięcy miejsc pracy przy produkcjach audiowizualnych.

Dane opublikowano w momencie, gdy firma szuka nowych źródeł wzrostu, a jednocześnie mierzy się z pozwem władz Teksasu dotyczącym gromadzenia danych użytkowników.

Miliardowe inwestycje Netflixa

Platforma przekazała we wtorek, że w ostatniej dekadzie zainwestowała ponad 135 miliardów dolarów w filmy i seriale telewizyjne. Netflix ma obecnie ponad 325 milionów płacących użytkowników na całym świecie i pozostaje jedną z największych platform streamingowych.

Firma podała również, że licencjonowała filmy i seriale od ponad 3 tys. podmiotów, w tym od nadawców publicznych. Według Netfliksa produkcje nieanglojęzyczne odpowiadają już za ponad jedną trzecią całkowitego czasu oglądania na platformie, wobec mniej niż jednej dziesiątej dekadę temu.

Netflix szuka nowych źródeł wzrostu

W ubiegłym miesiącu ze stanowiska odszedł współzałożyciel i przewodniczący rady nadzorczej Netfliksa Reed Hastings.

Zmiana następuje w czasie, gdy spółka rozwija nowe obszary działalności, takie jak gaming i transmisje wydarzeń na żywo, jednocześnie mierząc się z wolniejszym tempem wzrostu sprzedaży.

Pozew w Teksasie. Zarzuty o śledzenie użytkowników

Równolegle Netflix znalazł się pod presją prawną w USA. Prokurator generalny Teksasu Ken Paxton pozwał platformę, oskarżając ją o nielegalne zbieranie danych użytkowników, w tym dzieci, bez ich zgody.

Według pozwu firma miała przez lata zapewniać klientów, że nie gromadzi i nie sprzedaje danych, podczas gdy faktycznie śledziła zachowania użytkowników oraz monetyzowała te informacje poprzez współpracę z brokerami danych i firmami z branży reklamowej.

W dokumentach sądowych przywołano także wypowiedź Reeda Hastingsa z 2020 roku - Niczego nie zbieramy - miał mówić były szef Netfliksa, próbując odróżnić platformę od gigantów technologicznych takich jak Amazon, Meta czy Google.

"Kiedy oglądasz Netfliksa, Netflix ogląda ciebie" - napisano w pozwie złożonym w sądzie stanowym w hrabstwie Collin pod Dallas.

Paxton stwierdził również, że platforma stworzyła "program do inwigilacji" mający służyć nielegalnemu pozyskiwaniu i monetyzowaniu danych osobowych mieszkańców Teksasu.

- Netflix stworzył program do inwigilacji zaprojektowany po to, by nielegalnie gromadzić dane osobowe mieszkańców Teksasu i czerpać z nich zyski bez ich zgody, a moje biuro zrobi wszystko, co w naszej mocy, aby to powstrzymać - oświadczył Paxton.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: Reuters
Zobacz także: