Kotula o Zondacrypto: afera PiS, prawicy i dużego pałacu

Zondacrypto
Piotr Kaleta, poseł Prawa i Sprawiedliwości, o projekcie ustawy przewidującym zakaz prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Radek Pietruszka
Afera przykleiła się do PiS-u, próbujecie się od niej odkleić - powiedziała o kontrowersjach wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu do spraw równości. Wraz z posłem PiS Piotrem Kaletą była gościnią programu "Kropka nad i" w TVN24.

- Tak jakby podpalacz najpierw zapałkami albo zapalniczką wzniecał pożary, a potem doszedł do wniosku, że trzeba te zapalniczki albo te zapałki zdelegalizować - oceniła Katarzyna Kotula złożony dzisiaj do Sejmu przez posłów PiS projekt, który przewiduje zakaz prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów w Polsce.

Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym został podpisany przez 17 posłów PiS, w tym prezesa klubu Mariusza Błaszczaka. Według niego wprowadzony ma zostać "nowy typ czynu zabronionego polegający na prowadzeniu działalności w zakresie kryptoaktywów (proponowana odpowiedzialność karna obejmująca karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat, w przypadku mienia wielkiej wartości - od roku do 10 lat pozbawienia wolności)".

Powiązania Zondacrypto z prawicą

Pełnomocniczka rządu do spraw równości wskazała na powiązania Zondacrypto - giełdy kryptoaktywów - z politykami prawicy. Oprócz dofinansowania fundacji Zbigniewa Ziobry miała m.in. sfinansować konferencję CPAC z udziałem Karola Nawrockiego.

- Afera przykleiła się do PiS-u, próbujecie się od niej odkleić - powiedziała. - To afera PiS, prawicy, dużego pałacu, eventów prawicowych sponsorowanych przez Zondacrypto - dodała.

- Ja oczekiwałbym w tym momencie, żeby nie było ludzi poszkodowanych - stwierdził Piotr Kaleta, poseł PiS. Porównał również obecną sytuację z Zondacrypto do afery Amber Gold - firmy inwestycyjnej, która w 2012 roku ogłosiła likwidację, a tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy ani odsetek od nich.

Podkreślił przy tym, że zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy regulujące rynek kryptoaktywów nie pomogłyby osobom już poszkodowanym w sprawie Zondacrypto.

Afera Zondacrypto

O tym, że giełda kryptowalut Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - podali dziennikarze.

Śledztwo w sprawie możliwego oszustwa wobec klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Według śledczych łączna wysokość szkód wynosi obecnie nie mniej niż 350 mln zł.

Sprawą Zondacrypto i jej założyciela - Sylwestra Suszka od lat zajmuje się Michał Fuja z "Superwizjera", którego zespół w 2020 roku ujawnił kryminalne źródła funduszy na założenie giełdy (wówczas BitBay). W ostatnim czasie Fuja dotarł m.in. do oświadczenia do współpracowników wydanego przez szefa giełdy oraz wzoru porozumienia rozwiązującego umowę o pracę w jednej ze spółek grupy Zondacrypto, w którym napisano o "całkowitej likwidacji Pracodawcy".

Michał Fuja o aferze Zondacrypto. "Wyrok w tej sprawie zobaczymy pewnie za kilkanaście lat"
Źródło: TVN24
Źródło: TVN24
Zobacz także: