Śmiały plan zastąpienia ludzi AI nie wypalił. Co poszło nie tak?

Mark Zuckerberg
Gawkowski zapowiada "kolejną interwencję w Mecie"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: FotoField/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Meta - koncern Big Tech, do którego należą między innymi Facebook i Instagram - planował dokonać masowych zwolnień. Redukcja etatów miała wynieść nawet 60 procent, a pracownicy mieli zostać zastąpieni sztuczną inteligencją. Właściciel firmy Mark Zuckerberg wycofał się jednak z tych zamiarów po tym, jak zatrudnione osoby stanowczo zaprotestowały przeciwko tym zmianom - donosi Reuters.

Plan nazwany "Projektem OT" - skrót od "Organization Transformation", czyli "transformacja organizacyjna" - przewidywał napędzanie firmy sztuczną inteligencją. Technologia miała przejąć znaczną część codziennych zadań wykonywanych przez tysiące pracowników. Według jednego z wewnętrznych dokumentów, do których dotarła agencja Reuters, cyfrowa siła robocza miała być nadzorowana przez uszczuplone, "bogate w talenty" zespoły ludzkich pracowników.

Planowana skala restrukturyzacji

Źródła Reutersa przekazały, że kierownictwo firmy rozważało zmniejszenie liczebności firmy nawet o 60 proc. Niektórym pracownikom zaproponowano miejsca w nowych jednostkach, z kolei pozostali mieli zostać zwolnieni.

Największe dotychczas cięcia etatów w Meta na dużą skalę przeprowadzono w 2023 r., kiedy zlikwidowano 25 proc. miejsc pracy.

Restrukturyzacja miała przebiec w dwóch "falach" - pierwszej od 20 maja tego roku oraz kolejnej w listopadzie. Poza zwolnieniami zostałyby usunięte również wolne stanowiska oraz odsunięte od obowiązków osoby osiągające słabe wyniki.

Gawkowski: Meta się ugina
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Gawkowski: Meta się ugina

Nagła zmiana planów Mety

Jednak w nocy 19 maja, zaledwie kilka godzin przed pierwszym etapem zwolnień, Mark Zuckerberg zmienił zdanie - ujawnił Reuters. Kolejnego dnia pożegnano 10 proc. pracowników, ale odwołano plany dotyczące listopadowej tury redukcji.

Pracownicy otwarcie buntowali się przeciwko tym zmianom. Ponadto wewnętrzne dane firmy sugerowały, że autonomiczni agenci AI - sedno strategii "OT" - nie spełniali oczekiwań dotyczących wzrostu wydajności. Niektórzy inwestorzy kwestionowali to, czy wyniki finansowe Meta byłyby w stanie przegonić gigantyczne wydatki przeznaczone na wdrażanie sztucznej inteligencji.

Firma przyznała w rozmowie z Reutersem, że plan miał być realizowany w dwóch etapach, a cięcie etatów w niektórych sekcjach sięgnąć nawet 60 proc. Nie podała jednak, w jakich konkretnie jednostkach przebiegłaby restrukturyzacja. Spółka uściśliła również, że nie chodziło o zwolnienie 60 proc. całej siły roboczej. Poinformowała, że plany dotyczące drugiej fali zwolnień odwołano, zanim ustalono, jak wiele osób ma stracić pracę.

Idee Marka Zuckerberga dotyczące AI

Reuters donosi na podstawie wewnętrznego dokumentu Meta, że kierownictwo koncernu inspirowało się pomysłami firm start-upowych, w których wyznawano filozofię, że sztucznej inteligencji nie powinno się wdrażać jedynie do istniejących procesów, ale stać się spółkami "natywnymi dla AI".

W jednym z raportów dotyczących "Projektu OT" przewidziano, że "narzędzia i agenci gotowi na AI współdziałają ze sobą, organizacja pracy jest zautomatyzowana, a nowe rozwiązania powstają z myślą o sztucznej inteligencji". Zakładano również sprzedaż przez Metę innym przedsiębiorstwom agentów AI, którzy odpowiadaliby za takie zadania, jak planowanie spotkań i finalizowanie transakcji sprzedaży.

Mark Zuckerberg w swoim eseju na temat sztucznej inteligencji zatytułowanym "Przyszłość jest dla wszystkich" pisał, że z czasem pojawi się "mnóstwo miejsc pracy", ale jednocześnie "niektóre firmy mogą zatrudniać mniej osób".

Źródło: Reuters
Zobacz także: