Wicepremier poinformował w TVN24, że służby wciąż ustalają skalę incydentu.
- Nie mamy wiedzy, ilu osób dane wyciekły. Prowadzimy postępowanie - powiedział.
Jak wyjaśnił, firma obsługuje systemy wykorzystywane przez lekarzy i placówki publiczne, między innymi do zarządzania wizytami, receptami oraz dokumentacją medyczną.
Służby badają skalę wycieku
Sprawą zajmuje się specjalny zespół działający w ramach Połączonego Centrum Operacyjnego Cyberbezpieczeństwa. W spotkaniu uczestniczą służby, prokuratura oraz instytucje odpowiedzialne za działania związane z incydentem. Gawkowski przekazał, że pozostaje także w kontakcie z ministrem koordynatorem służb specjalnych i minister zdrowia.
Według wicepremiera konieczne jest dokładne ustalenie, jakie informacje zostały przejęte i ilu osób dotyczy incydent.
- Trzeba wszystko sprawdzić i wszystkich przygotować na to, że sprawdzamy, damy szansę, żeby każdy obywatel to sprawdził, ale też spokojnie tym zarządzamy - mówił.
Dodał, że firma obsługiwała blisko 19 milionów Polaków. Nie oznacza to jednak, że dane wszystkich tych osób zostały przejęte.
"Wszyscy jesteśmy narażeni"
Służby analizują różne możliwe przyczyny zdarzenia, w tym błąd człowieka, błąd systemu, niewystarczające zabezpieczenia, celowe działanie lub udział obcych służb.
- Cyberbezpieczeństwo to dzisiaj jeden z kluczowych elementów odporności państwa. Wszyscy jesteśmy narażeni. Sprawdzamy, jak do tego doszło - podkreślił Gawkowski.
Placówki medyczne pracują normalnie, ponieważ incydent nie doprowadził do unieruchomienia systemu.
- Dane, które tam były, zostały w jakiejś części przejęte i to badamy. Ale już te luki zostały zatkane, więc system jest dalej bezpieczny - zapewnił minister.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski będzie w środę o 19.30 gościem "Faktów po Faktach" TVN24.
Stanowisko MyDr
MyDr przekazało, że prowadzi postępowanie wyjaśniające w związku z potencjalnym incydentem dotyczącym części swoich systemów. Firma poinformowała, że po otrzymaniu informacji o sprawie niezwłocznie uruchomiła procedury reagowania na incydenty.
"W wyjaśnianie sprawy zaangażowane są wewnętrzne zespoły firmy oraz zewnętrzni specjaliści. Nasze zespoły ds. Bezpieczeństwa, Inżynierii i Infrastruktury współpracują z zewnętrznymi ekspertami ds. cyberbezpieczeństwa oraz doradcami prawnymi w celu wyjaśnienia sytuacji. Powiadomiliśmy właściwe organy i ściśle z nimi współpracujemy w ramach prowadzonego postępowania" - przekazała redakcji biznesowej tvn24.pl Małgorzata Pragłowska, która wspiera ZnanyLekarz w zakresie komunikacji.
Postępowanie wyjaśniające pozostaje w toku. MyDr zapowiedziało, że przekaże kolejne informacje, gdy będzie to uzasadnione.