Amerykański rząd dał gigantowi chipowemu Nvidia zielone światło na sprzedaż zaawansowanych procesorów sztucznej inteligencji (AI) w Chinach - poinformował we wtorek Departament Handlu.
Sprzedaż tylko "zatwierdzonym klientom"
H200 - drugi najbardziej zaawansowany półprzewodnik Nvidii - był wcześniej objęty restrykcjami Waszyngtonu z obawy przed uzyskaniem przez chiński przemysł technologiczny i armię przewagi nad USA. Departament Handlu stwierdził, że chipy mogą być wysyłane do Chin pod warunkiem, że zapewniona zostanie wystarczająca podaż na potrzeby USA.
Prezydent Donald Trump powiedział w zeszłym miesiącu, że zezwoli na sprzedaż chipów do Chin, ale wyłącznie "zatwierdzonym klientom". Dodatkowo zapowiedział, że wprowadzi na nie 25-proc. cła. Rzecznik Nvidii przekazał BBC, że firma z zadowoleniem przyjmuje ten krok, twierdząc, że ten zwiększy amerykańską produkcję, jak i liczbę miejsc pracy w USA.
Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa Departamentu Handlu poinformowało, że nowa polityka eksportowa dotyczy chipów H200 Nvidii, a także mniej zaawansowanych procesorów. Chińscy klienci muszą również wykazać "odpowiednie procedury bezpieczeństwa" i nie mogą używać chipów do celów wojskowych.
Kontrowersje wokół sprzedaży chipów do Chin
Układ H200 jest o generację starszy od słynnego procesora Blackwell Nvidii, uważanego za najbardziej zaawansowany półprzewodnik AI na świecie. Jego sprzedaż do Chin jest wciąż zabroniona. Rzecznik chińskiej ambasady Liu Pengyu powiedział BBC w środę, że Pekin konsekwentnie sprzeciwia się "polityzacji oraz wykorzystywaniu kwestii technologicznych i handlowych jako broni".
- Sprzeciwiamy się blokowaniu i ograniczaniu Chin, co zakłóca stabilność łańcuchów przemysłowych i dostaw - powiedział. Takie podejście nie służy wspólnym interesom obu stron - miał przekazać.
Nvidia znalazła się w centrum geopolitycznego przeciągania liny między USA a Chinami - dwiema stronami globalnego wyścigu AI. Trump cofnął ograniczenia sprzedaży chipów w lipcu zeszłego roku, ale zażądał, by Nvidia przekazywała amerykańskiemu rządowi część zysków uzyskanych w Chinach.
W odpowiedzi Pekin miał nakazać swoim firmom technologicznym bojkot chipów Nvidii przeznaczonych na chiński rynek i priorytetowe traktowanie półprzewodników produkowanych w kraju. Ten ruch miał na celu wzmocnienie chińskiego przemysłu technologicznego, choć eksperci konsekwentnie twierdzą, że tamtejsze układy pozostają w tyle za amerykańskimi. Przez cały 2025 rok dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang nieustannie lobbował w Waszyngtonie, by zezwolić na sprzedaż wysokowydajnych chipów do Chin, argumentując, że globalna nadwyżka rynkowa jest niezbędna dla konkurencyjności Ameryki.
Precedens taryfowy
Niektórzy urzędnicy w USA wyrazili obawy, że chipy przyniosą korzyści chińskiemu wojsku i zaszkodzą amerykańskim postępom w rozwoju AI. Chociaż Pekin prawdopodobnie martwi się nadmiernym uzależnieniem krajowych firm od Nvidii, lokalne przedsiębiorstwa chętnie zakupią chipy H200, przynajmniej dopóki rodzime alternatywy nie staną się lepsze - uważa analityk rynku półprzewodników Austin Lyons.
Nvidia również będzie zadowolona z jakichkolwiek przychodów z Chin, nawet jeśli będą one miały niższą marżę ze względu na cła nałożone przez amerykański rząd - dodał Lyons w rozmowie z BBC. "Wyjątkowa" propozycja Trumpa dotycząca pobierania części zysków ze sprzedaży Nvidii może również stać się precedensem dla jego negocjacji w sprawie innych taryf handlowych - powiedział Marc Einstein z Counterpoint Research.
- Ciekawe będzie obserwowanie, czy ten model taryfowy rozszerzy się na inne sektory - powiedział Einstein w rozmowie z brytyjskim nadawcą.
Autorka/Autor: wk/ams
Źródło: BBC
Źródło zdjęcia głównego: TOLGA AKMEN/PAP/EPA