"Ceny ropy nie wzrosną do 2017 roku"

Rynki

Najbliższe kwartały nie przynoszą zmian w cenach ropy Brent - ocenił w rozmowie z agencją Bloomberg Ian Taylor, prezes Vitola, największego niezależnego pośrednika na rynku ropy

Najbliższe kwartały nie przynoszą zmian w cenach ropy - ocenił w rozmowie z agencją Bloomberg Ian Taylor, prezes Vitola, największego niezależnego pośrednika na rynku ropy. Jego zdaniem, ceny surowca utrzymają się w przedziale 40-60 dol. za baryłkę.

W najbliższych miesiącach nadal bowiem globalne zapasy ropy będą się powiększać, czego powodem będzie podaż rosnąca szybciej niż popyt - argumentował.

Wzrost zapasów

Potwierdzają to środowe dane amerykańskiego Departamentu Energii (DoE), który podał, że zapasy ropy naftowej w USA wzrosły w ubiegłym tygodniu najmocniej od kwietnia, o 4,7 mln baryłek, do 455,43 mln baryłek. To mocny wzrost zapasów, bowiem analitycy spodziewali się ich zwyżki o 900 tys. baryłek.

Zdaniem Taylora, nadwyżka podaży nie zniknie wcześniej niż w 2017 roku, co uniemożliwi powrót cen surowca do poziomu sprzed roku, kiedy baryłka kosztowała powyżej 100 dol.

- W 2016 roku ceny ropy utrzymają się w przedziale 40-60 dol. za baryłkę - powiedział prezes Vitola.

W ostatnich tygodniach ceny surowca utrzymywała się na bardzo niskim poziomie, a 21 sierpnia w USA spadły poniżej bariery psychologicznej 40 dol. za baryłkę (39,86) - po raz pierwszy od kryzysu w 2009 roku.

Ruch na rynku

Na rynkach obserwujemy jednak spore wahania. Jeszcze w poniedziałek ceny surowca zwyżkowały, zaliczając w ciągu trzech sesji największy wzrost od 25 lat.

Sygnałem, który uruchomił wzrosty cen, była publikacja biuletynu Organizacji Państw Eksportujących Ropę (OPEC), w którym kartel napisał: OPEC, tak jak zawsze, będzie robił wszystko, co w jego mocy, by stworzyć korzystne warunki na rynku ropy i osiągnąć równowagę i racjonalne ceny.

Zapowiedzi krytycznie ocenił jednak Ric Spooner, główny analityk CMC Markets w Syndey. - Póki co to jesteśmy kawał drogi od tego, aby OPEC z kimkolwiek osiągnął porozumienie w sprawie zmniejszenia dostaw ropy - ocenił.

Irańskie plany

Zwłaszcza po zapowiedziach irańskiego ministra, który poinformował, że kraj pragnie zwiększyć swoją produkcję.

- Iran zwiększy produkcję o 1 mln baryłek dziennie po tym jak zostaną zniesione sankcje - powiedział irański minister ropy Bijan Namdar Zanganeh. Czwarty największy członek Organizacji Państw Eksportujących Ropę planuje pompować 3,9 mln baryłek ropy dziennie w marcu, o czym poinformował przedstawiciel rządu.

- Jesteśmy niestabilni, ponieważ istnieją konkurencyjne siły na rynku energetycznym - ocenił Tom Finlon, dyrektor Energy Analytics Group LCC. - Irański minister ropy powiedział, że podniesie produkcję za wszelką cenę, co świadczy o ciężkiej wadze rywalizacji na rynku - dodał.

Obecne notowania

Ceny ropy ponownie jednak wróciły na drogę spadków. Do kontynuacji trendu przyczyniły się środowe dane o zapasach ropy naftowej w USA.

Brent na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie, który podczas poniedziałkowych notowań kosztował nawet 54,15 dol. za baryłkę, w czwartek ok. godz. 10:42 kosztował 50,35 dol.

West Texas Intermediate w dostawach na październik na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku i cenie wynoszącej 49,20 dol. za baryłkę na początku tygodnia, w czwartek kosztuje nieco ponad 46 dol.

Zdaniem Tima Evansa, analityka Citi Futures Pespective w Nowym Jorku, w przyszłości nadal będziemy obserwować "bardzo dużo tymczasowych drgnięć" na rynku ropy.

Autor: mb//gry / Źródło: Bloomberg

Raporty: