|

Analityk z Wall Street: Każdy inwestor musi stracić pieniądze. Blizny stają się supermocą

Dan Ives
Dan Ives
Źródło zdj. gł.: Myunggu Han/Getty Images
Jest godzina 23.00 i impreza dopiero się zaczyna, a potrwa do czwartej rano - tak o boomie na sztuczną inteligencję mówi w rozmowie z TVN24+ Dan Ives, jeden z najbardziej rozpoznawalnych analityków na Wall Street. Artykuł dostępny w subskrypcji

Ile pieniędzy trzeba na start? W co najlepiej teraz zainwestować? Jak zarobić na giełdzie? Jak długo trzymać akcje? To jedne z najczęściej zadawanych pytań w sieci.

Szukamy odpowiedzi u Dana Ivesa - jednego z najbardziej rozpoznawalnych analityków branży technologicznej na Wall Street, którego spotykamy na konferencji Impact'26. Jako dyrektor zarządzający firmy Wedbush Securities, strategicznego partnera Trigonu, analizuje spółki z branży nowych technologii – od software'u i chmury po sztuczną inteligencję.

Joanna Rubin-Sobolewska: Chodzi o to, żeby szybko zarobić i zostać milionerem? Dan Ives: To nie jest gra w timing. Trzeba przestać myśleć o rynku jak o miejscu do szybkiego zarobku.

Dlaczego coraz więcej osób chce zarabiać na giełdzie? Rynek akcji jest jednym z największych generatorów majątku na świecie. Coraz więcej osób inwestuje, coraz młodsze pokolenia wchodzą na rynek. W świecie technologii i AI jest dziś bardzo dużo możliwości, żeby zarobić duże pieniądze – oczywiście, jeśli inwestujesz właściwie.

Co to znaczy inwestować właściwie? Najlepiej patrzeć na inwestycje w perspektywie 3-5 lat i umieć oddzielić najlepsze spółki od reszty. Trzeba znaleźć firmy dobrze ustawione na długą perspektywę. Inwestowanie krótkoterminowe, na kilka dni czy tygodni, to bardzo zły pomysł. Od końca lat 90. analizuję spółki technologiczne i pomagam inwestorom wybierać zwycięzców zamiast przegranych. To wymaga pracy i doświadczenia.

Załóżmy, że mam 10 tysięcy dolarów. Od czego powinnam zacząć?

Pozostało 70% artykułu
Źródło: TVN24+
Zobacz także: