Rosja: producenci mięsa zyskują na embargu. Zachód pójdzie z torbami?

Najnowsze

Alpha/CC BY-SA 2.0/http://de.wikipedia.orgPrzeciętny Rosjanin zjada 74 kg mięsa rocznie

Rosyjscy producenci mięsa zyskują na zakazie importu tego towaru do Rosji. Ceny wzrosły i firmy mają pieniądze na inwestycje. Dzięki temu będzie im łatwiej rywalizować z zachodnimi graczami, gdy embargo przestanie obowiązywać.

Szef Krajowego Związku Mięsnego Rosji Siergiej Juszin uważa, że rosyjscy producenci mięsa czerpią znaczne korzyści z zakazu importu m.in. wieprzowiny do kraju.

Większe zyski

- Wprowadzony w sierpniu zakaz sprawił, że ceny mięsa są wyższe, ale dzięki temu producenci mają też większe zyski i mogą pozwolić sobie na rozwój przedsiębiorstw i inwestycje w sprzęt - uważa Juszin. Jego zdaniem producenci mięsa wykorzystają ten czas, aby po zniesieniu embarga móc na równi rywalizować z bogatymi firmami z Zachodu. - Nasz rynek jest teraz uważany za ryzykowny, co dodatkowo sprawia, że przybysze z Zachodu mogą obawiać się u nas inwestować - dodaje Juszin.

Świetne wyniki

W ostatnich latach producenci mięsa w Rosji i bez embarga zwiększali zyski. Działo się tak m.in. dlatego, że poziom konsumpcji wzrósł o 84 proc. od 2000 roku. Teraz przeciętny Rosjanin zjada 74 kg mięsa rocznie. Dobrą sytuację na rynku potwierdzają też wyniki jednej z największych mięsnych spółek w Rosji - Rusagro. Otóż w trzecim kwartale tego roku jej dochody był trzykrotnie większe niż w tym samym okresie rok wcześniej i wyniosły 138 mln dolarów. Inny producent mięsa - firma Czerkizowo - również odnotowała świetne wyniki finansowe. W trzecim kwartale tego roku aż ośmiokrotnie zwiększyła zyski w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej.

Zachód liczy straty

Juszin ocenił, że embargo na dostawy żywności miało negatywny wpływ na około 40 tys. ton mięsa i produktów mięsnych, wartych 140 mln dolarów. Kiedy restrykcje weszły w życie ten towar był w drodze do Rosji ze Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, Norwegii i Kanady. W związku z tym, zachodnie firmy straciły co najmniej 50 mln dol.

- Handel stał się ofiarą wydarzeń politycznych i braku dialogu między biznesem a rządem - wskazał szef Krajowego Związku Mięsnego Rosji.

W jego opinii trudno jest dziś ocenić przyszłą wielkość importu mięsa do Rosji, ponieważ dostawcy mogą zostać zmienieni w zależności od preferencji politycznych Moskwy. W tej chwili Białoruś, Turcja i Brazylia korzystają na obecnej polityce, ale Chiny, Tajlandia, Indie i Mongolia mogą także wkrótce wysyłać większe ilości tego towaru.

Embargo na polskie mięso – najważniejsze faktyTVN24 Biznes i Świat | TVN24 Biznes i Świat

Autor: msz//km/kwoj / Źródło: The Moscow Times, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Alpha/CC BY-SA 2.0/http://de.wikipedia.org