Porsche wjechało w ciężarówkę. Zginęły trzy osoby, w tym działacz PSL i krewny prezydenta Białegostoku. Trwa śledztwo

Auto wjechało w tył ciężarówki
Tragiczny wypadek, nie żyje trzech mężczyzn. Auto wjechało w ciężarówkę (materiał z 29.01.2023)
Źródło: TVN24

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie wypadku w okolicach miejscowości Sikory-Pawłowięta (Podlaskie), w którym porsche zderzyło się z ciężarówką. Na miejscu zginęło trzech mężczyzn: 35-letni prezes PSL w powiecie łomżyńskim Tomasz Jakacki, jego 27-letni kuzyn, który kierował autem, oraz 34-letni lekarz z Łomży - siostrzeniec prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego. Znane są już wstępne wyniki sekcji zwłok ofiar wypadku.

We wtorek w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku odbyła się sekcja zwłok ofiar wypadku.

- Wstępne wyniki mówią o tym, że mężczyźni odnieśli obrażenia wypadkowe zlokalizowane w górnych częściach ciała. Została pobrana krew, żeby zbadać, czy byli trzeźwi - powiedziała nam Dorota Ezman z Prokuratury Rejonowej w Wysokiem Mazowieckiem. W rozmowie z PAP dodała: - Obrażeń charakterystycznych dla użycia pasów bezpieczeństwa nie było.

Pełne pisemne wyniki biegli przekażą śledczym za kilka tygodni.

Jak powiedziała Ezman, prokuratura wystąpiła do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z pytaniem, czy miejsce, w którym doszło do wypadku, jest objęte monitoringiem. - Postępowanie jest jeszcze na bardzo wstępnym etapie - zaznaczyła.

Jak przyznała, jedna z hipotez branych pod uwagę przez biegłego jest taka, że porsche jechało z nadmierną prędkością.

- Na razie nie ma jednak żadnych dowodów na poparcie też hipotezy - podkreśliła prokurator.

Porsche zderzyło się z ciężarówką. Zginęły trzy osoby

Do wypadku doszło w niedzielę (29 stycznia) wczesnym rankiem na trasie ekspresowej S8, na wysokości miejscowości Sikory-Pawłowięta (Podlaskie), gdzie porsche zderzyło się z pojazdem ciężarowym. Pojazdy jechały w tym samym kierunku, porsche uderzyło w tył naczepy ciężarówki. Śmierć na miejscu poniosło trzech mężczyzn jadących autem.

Jak informowaliśmy w niedzielę jednym z pasażerów był Tomasz Jakacki, prezes PSL w powiecie łomżyńskim. W niedzielę policja podała, że ofiary wypadku nie miały zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Auto wjechało w tył ciężarówki
Auto wjechało w tył ciężarówki
Źródło: TVN24

Jak w poniedziałek (30 stycznia) poinformowała Polską Agencję Prasową prokurator Dorota Ezman z Prokuratury Rejonowej w Wysokiem Mazowieckiem, wszczęte zostało śledztwo.

Czytaj też: Auto wpadło w poślizg i uderzyło w ciężarówkę. Zginęły dwie osoby

- Na opinie i na wnioski jeszcze za wcześnie, by powiedzieć, co się wydarzyło. Będziemy zbierać też inne materiały do oceny przez biegłych - powiedziała w poniedziałek prokurator Ezman.

W śledztwie został powołany biegły z zakresu ruchu drogowego. W sprawie będzie się również wypowiadał specjalista z zakresu mechanoskopii.

Ciężarówka miała jechać z prędkością niespełna 90 kilometrów na godzinę

Badaniu będzie poddane nie tylko porsche, ale również ciężarówka, kierowana przez litewskiego kierowcę. Ten był trzeźwy, nie ucierpiał w wypadku.

Zarówno on, jak i jego pasażer mają w sprawie status świadków. Z pierwszych odczytów tachografu wynika, że w momencie uderzenia ciężarówka jechała z prędkością niespełna 90 kilometrów na godzinę. Nie wiadomo na razie, czy porsche nie miało fabrycznie zamontowanej tzw. czarnej skrzynki, która byłaby ważnym dowodem.

Poseł PSL: Tomasz prowadził duże gospodarstwo, pracował od świtu do nocy

- Nadal nie mogę uwierzyć, że doszło do tej tragedii - powiedział tvn24.pl Stefan Krajewski, poseł oraz szef PSL w Podlaskiem, który przyznał nam w niedzielę, że Tomasz Jakacki był jego kolegą i przyjacielem.

- Był bardzo dobrym samorządowcem i rolnikiem. Stąd też bolą mnie niektóre komentarze, które pojawiają się w sieci - że stać go było na kupno porsche. Owszem, auto należało do niego. Prowadził duże gospodarstwo, które przejął od rodziców. Pracował od świtu do nocy. Zarobił na samochód ciężką pracą - tłumaczy poseł.

"Był bardzo aktywny, zabiegał o realizację różnych inwestycji"

Dodaje, że Tomasz Jakacki był prezesem PSL w powiecie łomżyńskim od 2019 roku. - Zaczął nim być w trudnym okresie, gdy poprzedni prezes zrezygnował - zaznaczył.

- Rok wcześniej rozpoczął też pracę jako samorządowiec, zostając radnym gminy Śniadowo. Był bardzo aktywny. Zabiegał o realizację różnych inwestycji, interweniował chociażby w sprawie zniszczonych dróg dojazdowych w ramach budowy trasy Via Baltica. Towarzyszył nam na konferencjach przed ministestwem rolnictwa. Miał pojawić się na posiedzeniu sejmowej komisji, gdzie chciał mówić o potrzebie przeprowadzenia interwencyjnych skupów na europejskim rynku mleka - opowiada Stefan Krajewski.

Zginął siostrzeniec prezydenta Białegostoku

Krajewski dodaje, że Tomasz Jakacki miał 35 lat. Zostawił żonę i dwójkę dzieci.

- Pogrzeb planowany jest na środę, gdy wydane zostanie ciało po sekcji. Tomasz siedział z przodu na siedzeniu pasażera. Prowadził jego 27-letni kuzyn. Z tyłu siedział zaś lekarz ze szpitala w Łomży. Jeszcze raz składam kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom i bliskim wszystkich osób, które zginęły w wypadku – mówi poseł.

Z naszych informacji wynika, że lekarz, o którym mówi, miał 34 lata i był siostrzeńcem prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego i bratem ciotecznym posła KO Krzysztofa Truskolaskiego. Lekarza żegnają pracownicy Szpitala Wojewódzkiego w Łomży.

"Odszedł, w bardzo młodym wieku mąż, ojciec, wspaniały człowiek, kolega i pracownik, lekarz, który wielokrotnie z oddaniem ratował życie innym" - czytamy na stronie szpitala.

Do zdarzenia doszło w podlaskich Pawłowiętach
W wypadku zginęły trzy osoby
Źródło: TVN24
Źródło: Google Maps
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: