Uderzył autem w ścianę bloku, w szpitalu okazało się, że został postrzelony. Zarzuty i areszt
Do zdarzenia doszło w w miejscowości Grądy-Woniecko w powiecie zambrowskim w Podlaskiem. W piątek około godziny 3.30 nad ranem policja dostała zgłoszenie o samochodzie osobowym, który uderzył w ścianę pod balkonem jednego z bloków.
28-letni kierowca został przetransportowany do szpitala. Tam okazało się, że mężczyzna ma rany postrzałowe.
Kłótnia i strzały
Sprawą zajęli się policjanci z komendy powiatowej w Zambrowie oraz komendy miejskiej i komendy wojewódzkiej w Białymstoku.
Jak wynika z ustaleń, zaczęło się od tego, że w jednym z garaży odbywało się spotkanie towarzyskie kilku osób, które spożywały alkohol.
"W pewnym momencie przed garaż podjechało Audi. W samochodzie znajdował się kierowca oraz pasażer. Między kierowcą a jednym z uczestników spotkania doszło do sprzeczki. Po wymianie zdań 43-latek wszedł do garażu. Po chwili z niego wyszedł. Podszedł do samochodu i oddał strzał z broni w kierunku kierowcy, który odjechał" - czytamy w komunikacie na stronie Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Usłyszał ogromny huk
Mężczyzna stracił panowanie nad autem. Wjechał w ogrodzenie, sforsował schody pod balkonem, a potem minimalnie uszkodził ścianę pobliskiego bloku. Huk zbudził pana Antoniego, właściciela mieszkania na parterze.
- Był ogromny błysk, huk i iskry. Wyszedłem po jakiejś minucie. Otwieram drzwi prowadzące do ogródka, a facet siedzi za kierownicą samochodu. To było dla mnie porażające - opowiadał przed kamerą TVN24.
28-latek jest w ciężkim stanie
Wszystkie osoby uciekły z miejsca zdarzenia, pozostawiając w środku rannego mężczyznę. Jak przekazał nam prezes Szpitala Powiatowego w Zambrowie, Kamil Kowaleczko, 28-latek zaraz po przyjęciu do szpitala został zabrany na blok operacyjny, a teraz przebywa na OIOM-ie.
- Jego stan jest bardzo ciężki - zaznacza.
Zatrzymano dziewięć osób
Kilkanaście godzin po zdarzeniu policjanci zatrzymali dziewięć osób, w tym 43-letniego Marcina D., który miał oddać strzały. Mężczyzna ukrywał się w Białymstoku.
Dorota Leszczyńska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży informuje nas, że postrzelony 28-latek miał dwie rany w okolicach potylicy. Marcin D. usłyszał już zarzuty usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oprócz tego postawiono mu zarzut posiadania substancji psychotropowych.
Grozi mu dożywocie
- Nie przyznał się do stawianych zarzutów. Złożył wyjaśnienia - mówi prokurator Leszczyńska.
Mężczyzna został decyzją sądu tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Był już wcześniej karany, m.in. za włamanie, kradzież oraz posiadanie środków odurzających. Teraz grozi mu dożywocie.
Policjanci w trakcie przeszukania garażu, w którym odbywała się libacja znaleźli m.in. dwie jednostki broni pneumatycznej długiej, które mogły zostać przerobione na broń palną, strzelbę, przedmiot przypominający pistolet oraz 17 sztuk amunicji i narkotyki.
"Wstępne badania wykazały, że było to ponad 140 gramów amfetaminy, 26 gramów marihuany oraz 27 gramów mefedronu. Kolejny pistolet policjanci znaleźli w miejscu zamieszkania 43-latka" - informuje policja w komunikacie.
Dwaj mężczyźni i dwie kobiety odpowiedzą za nieudzielenie pomocy
Wobec czwórki (dwóch mężczyzn i dwóch kobiet) z pozostałych ośmiu zatrzymanych osób zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, poręczenia majątkowego oraz zakazu kontaktowania się ze sobą nawzajem.
Usłyszeli zarzuty nieudzielenia pomocy. Prokuratura informuje, że przyznali się i złożyli wyjaśnienia. Dodatkowo jedna z tych osób odpowie za posiadanie narkotyków. Grozi im do trzech lat pozbawienia wolności.
Zarzuty dla kolejnych dwóch osób
Zarzuty usłyszała też dwójka z czterech pozostałych osób, które zostały zatrzymane. W przypadku jednej z nich chodzi o zarzut udzielenia pomocy w ukrywaniu się sprawcy przestępstwa, a drugiej - usiłowania udzielenia pomocy w ukrywaniu się sprawcy przestępstwa.
"Za to przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Natomiast kolejne dwie osoby zostały przesłuchane w charakterze świadków. Śledztwo ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia oraz rolę poszczególnych zatrzymanych" - informuje policja.
Wszystkie osoby, łącznie z postrzelonym 28-latkiem, byli wcześniej znani policji z przestępczości kryminalnej.