Uderzył autem w ścianę bloku, w szpitalu okazało się, że został postrzelony. Zarzuty i areszt

Główny podejrzany trafił na trzy miesiące do aresztu
Grądy-Woniecko. Oddał strzały w tył głowy 28-latka. Ten wjechał w ścianę bloku (25.08.2026)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: KPP Zambrów
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zaczęło się od zgłoszenia o samochodzie, który w nocy wjechał pod balkon jednego z bloków w miejscowości Grądy-Woniecko (Podlaskie). Kiedy kierowca trafił do szpitala, wyszło na jaw, że ma rany postrzałowe. Policja zatrzymała dziewięć osób, w tym podejrzanego o usiłowanie zabójstwa 43-letniego Marcina D. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i został tymczasowo aresztowany. Nie przyznaje się do winy. Grozi mu dożywocie. Postrzelony 28-latek jest w ciężkim stanie.

Do zdarzenia doszło w w miejscowości Grądy-Woniecko w powiecie zambrowskim w Podlaskiem. W piątek około godziny 3.30 nad ranem policja dostała zgłoszenie o samochodzie osobowym, który uderzył w ścianę pod balkonem jednego z bloków.

28-letni kierowca został przetransportowany do szpitala. Tam okazało się, że mężczyzna ma rany postrzałowe.

Główny podejrzany trafił na trzy miesiące do aresztu
Główny podejrzany trafił na trzy miesiące do aresztu
Źródło zdjęcia: KPP Zambrów

Kłótnia i strzały

Sprawą zajęli się policjanci z komendy powiatowej w Zambrowie oraz komendy miejskiej i komendy wojewódzkiej w Białymstoku.

Jak wynika z ustaleń, zaczęło się od tego, że w jednym z garaży odbywało się spotkanie towarzyskie kilku osób, które spożywały alkohol.

"W pewnym momencie przed garaż podjechało Audi. W samochodzie znajdował się kierowca oraz pasażer. Między kierowcą a jednym z uczestników spotkania doszło do sprzeczki. Po wymianie zdań 43-latek wszedł do garażu. Po chwili z niego wyszedł. Podszedł do samochodu i oddał strzał z broni w kierunku kierowcy, który odjechał" - czytamy w komunikacie na stronie Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.

Usłyszał ogromny huk

Mężczyzna stracił panowanie nad autem. Wjechał w ogrodzenie, sforsował schody pod balkonem, a potem minimalnie uszkodził ścianę pobliskiego bloku. Huk zbudził pana Antoniego, właściciela mieszkania na parterze.

- Był ogromny błysk, huk i iskry. Wyszedłem po jakiejś minucie. Otwieram drzwi prowadzące do ogródka, a facet siedzi za kierownicą samochodu. To było dla mnie porażające - opowiadał przed kamerą TVN24.

28-latek jest w ciężkim stanie

Wszystkie osoby uciekły z miejsca zdarzenia, pozostawiając w środku rannego mężczyznę. Jak przekazał nam prezes Szpitala Powiatowego w Zambrowie, Kamil Kowaleczko, 28-latek zaraz po przyjęciu do szpitala został zabrany na blok operacyjny, a teraz przebywa na OIOM-ie.

- Jego stan jest bardzo ciężki - zaznacza.

Prokurator Dorota Leszczyńska: główny podejrzany był wielokrotnie karany
Źródło: TVN24

Zatrzymano dziewięć osób

Kilkanaście godzin po zdarzeniu policjanci zatrzymali dziewięć osób, w tym 43-letniego Marcina D., który miał oddać strzały. Mężczyzna ukrywał się w Białymstoku.

Dorota Leszczyńska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży informuje nas, że postrzelony 28-latek miał dwie rany w okolicach potylicy. Marcin D. usłyszał już zarzuty usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oprócz tego postawiono mu zarzut posiadania substancji psychotropowych.

Grozi mu dożywocie

- Nie przyznał się do stawianych zarzutów. Złożył wyjaśnienia - mówi prokurator Leszczyńska.

Mężczyzna został decyzją sądu tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Był już wcześniej karany, m.in. za włamanie, kradzież oraz posiadanie środków odurzających. Teraz grozi mu dożywocie.

Policjanci w trakcie przeszukania garażu, w którym odbywała się libacja znaleźli m.in. dwie jednostki broni pneumatycznej długiej, które mogły zostać przerobione na broń palną, strzelbę, przedmiot przypominający pistolet oraz 17 sztuk amunicji i narkotyki.

Znaleziono broń i amunicję
Znaleziono broń i amunicję
Źródło zdjęcia: KPP Zambrów

"Wstępne badania wykazały, że było to ponad 140 gramów amfetaminy, 26 gramów marihuany oraz 27 gramów mefedronu. Kolejny pistolet policjanci znaleźli w miejscu zamieszkania 43-latka" - informuje policja w komunikacie.

Dwaj mężczyźni i dwie kobiety odpowiedzą za nieudzielenie pomocy

Wobec czwórki (dwóch mężczyzn i dwóch kobiet) z pozostałych ośmiu zatrzymanych osób zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, poręczenia majątkowego oraz zakazu kontaktowania się ze sobą nawzajem.

Usłyszeli zarzuty nieudzielenia pomocy. Prokuratura informuje, że przyznali się i złożyli wyjaśnienia. Dodatkowo jedna z tych osób odpowie za posiadanie narkotyków. Grozi im do trzech lat pozbawienia wolności.

Zarzuty dla kolejnych dwóch osób

Zarzuty usłyszała też dwójka z czterech pozostałych osób, które zostały zatrzymane. W przypadku jednej z nich chodzi o zarzut udzielenia pomocy w ukrywaniu się sprawcy przestępstwa, a drugiej - usiłowania udzielenia pomocy w ukrywaniu się sprawcy przestępstwa.

"Za to przestępstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Natomiast kolejne dwie osoby zostały przesłuchane w charakterze świadków. Śledztwo ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia oraz rolę poszczególnych zatrzymanych" - informuje policja.

Wszystkie osoby, łącznie z postrzelonym 28-latkiem, byli wcześniej znani policji z przestępczości kryminalnej.

Źródło: TVN24
Czytaj także: