Śledztwo w sprawie strażaków podejrzanych o gwałt. Jest decyzja prokuratury w Białymstoku

Sprawę żydowskiego uboju rytualnego bada Prokuratura Rejonowa w Białymstoku
Łukasz Janyst: podejrzanym prokurator przedstawił zarzuty przestępstwa zgwałcenia
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN 24
Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ umorzyła śledztwo, w którym pierwotnie - na podstawie zeznań złożonych przez kobietę - dwóm strażakom postawiła zarzuty jej zgwałcenia. Oceniła, że zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do skierowania do sądu aktu oskarżenia.

Z uwagi na charakter sprawy prokuratura nie podaje szczegółów swoich ustaleń. Postanowienie o umorzeniu tego śledztwa nie jest jeszcze prawomocne, przysługuje na nie zażalenie - poinformował w piątek szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ Anatol Pawluczuk.

Kobieta zgłosiła gwałt

Postępowanie było prowadzone od połowy września ubiegłego roku. Zarzuty przedstawiono na podstawie zeznań złożonych przez kobietę składającą zawiadomienie i uznaną wówczas za pokrzywdzoną.

Strażacy są z województwa kujawsko-pomorskiego, przebywali w Białymstoku na Mistrzostwach Polski Strażaków w Piłce Nożnej. Od początku nie przyznawali się, złożyli wyjaśnienia i przedstawili swoją wersję wydarzeń. W śledztwie stosowano wobec nich dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Dodatkowo - po postawieniu im zarzutów - zostali zawieszeni w obowiązkach służbowych przez swoich przełożonych.

Prokuratura w Białymstoku umorzyła śledztwo w sprawie strażaków podejrzanych o gwałt

Prokuratura przez ponad pół roku weryfikowała dowody w tej sprawie. Ostatecznie oceniła, iż nie dają one podstaw do skierowania do sądu aktu oskarżenia.

Zgodnie z artykułem 322 paragraf 1 Kodeksu postępowania karnego, jeżeli postępowanie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia, umarza się śledztwo bez konieczności uprzedniego zaznajomienia z materiałami postępowania i jego zamknięcia.

TVN24
Dowiedz się więcej:

TVN24

Źródło: PAP
Czytaj także: