Zaczyna brakować osocza. "Zamówienia zaczęły nam znowu gwałtownie rosnąć"

Niektórzy ozdrowieńcy oddają osocze kilka razy w ciągu miesiąca
Drastycznie wzrasta zapotrzebowanie na osocze
Źródło: TVN24

W całej Polsce chorych na COVID-19 jest tak wielu, że na wagę złota jest osocze ozdrowieńców. Trzecia fala pandemii spowodowała, że zapotrzebowanie drastycznie wzrosło. Apel o oddawanie osocza ponowiło Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku. 

- Miałem obawy, bo stroniłem od igieł i od krwi. Wystarczyła jednak jedna rozmową z bliską mi osobą, która leżała pod respiratorem i została uratowana dzięki osoczu. W takim momencie człowiek wyzbywa się wątpliwości. Ja niczym nie ryzykuję. Jedyne ryzyko jest takie, że mogę komuś pomóc – mówił Łukasz Grygiel, którego nasz reporter spotkał przed Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku.

Łukasz Grygiel oddał osocze już pięć razy
Łukasz Grygiel oddał osocze już pięć razy
Źródło: TVN24

Instytucja ta ponowiła apel o oddawania osocza.

- Zamówienia zaczęły nam znowu gwałtownie rosnąć i ten duży zapas, który mieliśmy, został wykorzystany, tak że w tej chwili pracujemy już - można powiedzieć - na bieżąco. Dlatego apelujemy do tych osób, które już ozdrowiały i mają dużo przeciwciał o to, żeby zgłosiły się do nas i oddały osocze, bo wkrótce może go zabraknąć – powiedział prof. Piotr Radziwon, dyrektor białostockiej stacji krwiodawstwa oraz krajowy konsultant w dziedzinie transfuzjologii klinicznej.

"Sytuacja jest bardzo niestabilna, a zapasu już nie mamy"

Dodał, że placówka wydaje szpitalom ok. 40-50 jednostek osocza dziennie i mniej więcej tyle samo udaje się go pozyskać od osób, które chcą je oddać. - Ale ta sytuacja jest bardzo niestabilna, a zapasu już nie mamy – stwierdził profesor.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Trwają dyskusje na temat skuteczności wykorzystania osocza w leczeniu pacjentów z COVID-19. - Obserwacje pokazują, że może być i jest skuteczne, gdy poda się je we wczesnej fazie choroby, musi też zawierać dużo przeciwciał – zaznaczył prof. Radziwon.

"Za litr krwi bądź jej składników można sobie odliczyć od dochodu 130 zł"

Warto dodać, że na oddawaniu osocza możemy skorzystać finansowo.

- Za litr krwi bądź jej składników można sobie odliczyć od dochodu 130 zł – zaznaczył w rozmowie z reporterem TVN24 Radosław Hancewicz, rzecznik podlaskiej Krajowej Administracji Skarbowej.

Czytaj także: