Ważne zmiany od 1 sierpnia. Dotyczą zapisów do specjalistów

smartfon w ręce kobiety
W nowy rok z centralną e-rejestracją (materiał Faktów TVN)
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
To duże ułatwienie dla pacjentów, którzy potrzebują konsultacji endokrynologa, nefrologa czy chirurga naczyniowego. Od 1 sierpnia do tych i pięciu innych specjalistów można będzie umówić się przez centralną e-rejestrację. Obdzwanianie placówek nie będzie już konieczne. O czym należy pamiętać?

Głównym celem centralnej e-rejestracji jest ułatwienie pacjentom dostępu do lekarzy oraz stworzenie jednej, ogólnopolskiej bazy dostępnych terminów. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, docelowo ma objąć wszystkie konsultacje specjalistyczne, tworząc spójny i przyjazny pacjentowi system umawiania wizyt.

- Centralna e-rejestracja to realna zmiana z perspektywy pacjenta. Ułatwia dostęp do świadczeń, zwiększa przejrzystość systemu i daje równe szanse wszystkim - niezależnie od miejsca zamieszkania. To rozwiązanie, które wzmacnia prawa pacjenta do szybkiej i dostępnej opieki zdrowotnej - podkreśla Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta, cytowany na stronie resortu.

Dwie ścieżki zapisów, ale jedna e-rejestracja

Od 1 sierpnia centralna e-rejestracja umożliwi umawianie pierwszej wizytę u:

  • angiologa lub chirurga naczyniowego
  • lekarza chorób zakaźnych
  • endokrynologa
  • lekarza chorób wątroby
  • lekarza chorób układu odpornościowego
  • nefrologa
  • neonatologa
  • lekarza chorób płuc

"Pacjenci mogą skorzystać z dwóch ścieżek: online - przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) lub aplikację mojeIKP, tradycyjnie - telefonicznie lub osobiście w placówce, która zapisze pacjenta w systemie w jego imieniu" - wyjaśnia MZ.

System zapewnia dostęp do ogólnopolskiej bazy wolnych terminów, umożliwia łatwe zmiany i odwoływanie wizyt oraz wysyła przypomnienia SMS lub e-mail. Jeśli pacjent ma prawo do bezpłatnego badania, zobaczy na IKP lub w aplikacji mojeIKP, że może się zapisać. Jeśli nie ma takiego prawa, nie będzie miał możliwości zapisu.

Według przedstawicieli resortu jedną z kluczowych funkcji jest tzw. poczekalnia, czyli usługa, która automatycznie zapisuje pacjenta na wizytę, gdy pojawi się wolny termin spełniający jego kryteria. "Z rozwiązania mogą skorzystać m.in. pacjenci oczekujący na pierwszą wizytę u kardiologa - pod warunkiem posiadania skierowania oraz ubezpieczenia w NFZ" - czytamy na stronie gov.pl.

Korzyści z centralnej e-rejestracji

Nowa forma zapisów pozwala oszczędzać czas - do tej pory pacjenci musieli dzwonić do placówek w poszukiwaniu dogodnego terminu ze względu na rozproszone systemy zapisów. Jak wylicza resort, dzięki wspólnej bazie terminów:

  • pacjenci mogą szybciej znaleźć dostępne wizyty, także poza miejscem zamieszkania
  • skracają się kolejki do specjalistów
  • ograniczone zostaje zjawisko "blokowania" terminów
  • zwiększa się efektywność wykorzystania zasobów systemu ochrony zdrowia

O czym należy pamiętać? Aby móc skorzystać z wizyt u wymienionych specjalistów "na NFZ", potrzebne jest skierowanie od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).

Będą dalsze zmiany

W marcu wiceminister Maciejewski zapowiedział też, że resort zdrowia pracuje nad zmianami w koszyku świadczeń AOS. - Przygotowujemy pakiet w każdym zakresie, aby na pierwszej wizycie można było zlecić pacjentowi maksymalną ilość badań, aby móc postawić rozpoznanie - mówił.

Centralna e-rejestracja w pełni do 2027 roku

O tym, że centralna e-rejestracja może odegrać ważną rolę w naprawie systemu ochrony zdrowia, mówił premier Donald Tusk 3 lipca br. - Centralna rejestracja, która odbierze władzę nad kolejką tym, którzy chcą kolejkę omijać, to jest coś, co możemy wspólnie przeprowadzić szybciej, niż to przewidziano. A więc koniec z "salonikami VIP", koniec z zeszytami i omijaniem kolejek - podkreślał szef rządu.

O tym rozwiązaniu dyskutowali niedawno na antenie TVN24 dziennikarze specjalizujący się w tematyce zdrowotnej: Piotr Wójcik z tvn24.pl i Marek Nowicki z "Faktów" TVN.

Ich zdaniem centralna e-rejestracja powinna być czymś więcej niż elektronicznym kalendarzem wizyt. - Myślę, że ważne jest wdrażanie centralnej e-rejestracji, które premier chce przyspieszyć. W pełni wdrożona systemowo ma być do końca 2027 roku, czyli o dwa lata szybciej, niż planowano - mówił Piotr Wójcik, zastanawiając się, czy samo wdrożenie systemu wystarczy.

W opinii naszych ekspertów centralna e-rejestracja w najlepszym wariancie powinna stać się narzędziem, które prowadzi pacjenta przez całą ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną: od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, przez badania, po konsultację specjalistyczną i kontrolę. Dzięki temu system zobaczyłby nie tylko pojedynczą wizytę, ale cały proces leczenia, a państwo będzie mogło lepiej kontrolować dostępność świadczeń, kolejki i przepływ publicznych pieniędzy.

- Wyglądałoby to tak, że pacjent przychodzi do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, ten w centralnej e-rejestracji umawia go na przykład na wizytę do ortopedy, ale też od razu na prześwietlenie, wizytę kontrolną czy konsultację u innego specjalisty, jeżeli uzna, że jest taka potrzeba - wyjaśniał Piotr Wójcik.

Na razie centralna e-rejestracja umożliwia zapisy na wizyty pierwszorazowe.

tvn24.pl

Źródło: - System działa, e-rejestracja działa. To narzędzie, które realnie wspiera pacjentów - zapewniał w marcu br. wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski. Pisaliśmy o tym w tvn24.pl. Resort zdrowia poinformował wtedy, że dzięki e-rejestracji ponad 460 tys. wizyt zostało "odzyskanych", czyli albo zostały odwołane, albo ich termin zmieniony. 25 proc. z nich, czyli 116 tys., odwołali pacjenci przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) lub aplikację mojeIKP. Z kolei 16 proc., czyli blisko 74 tys. zostało odwołanych przez SMS. Ponad 96 proc. uczestników ankiety zaprezentowanej przez MZ proces znalezienia terminu przez e-rejestrację ocenili jako łatwy. 75 proc. badanych chętnie poleci centralną e-rejestrację swoim znajomym.
Czytaj także: