W środę w różnych częściach Jastarni można było spotkać łosia. Zwierzę spacerujące po ulicach Jastarni nagrał pan Jarosław, który wysłał wideo na Kontakt24.
Przyjechała straż miejska i policja
- Około godziny 19 zauważyliśmy, jak szedł od strony portu. Był spokojny, przyglądał się ludziom, zaglądał do sklepów. Potem przyjechała straż miejska i policja. Asystowali mu, próbowali zapędzić go do lasu. Od jednej z pań dowiedziałem się, że był wcześniej widziany na kempingu, później zatrzymał się przy jabłonkach i podjadł sobie trochę jabłek. W końcu poszedł do miasta - opowiadał pan Jarosław.
Był też na plaży
Tego samego dnia łoś, prawdopodobnie ten sam osobnik, pojawił się na plaży w Jastarni. Co więcej, zwierzę postanowiło zanurzyć się w wodzie. Nie każdy bowiem wie, że te majestatyczne ssaki potrafią doskonale pływać. Zdarza im się nurkować na głębokość nawet kilku metrów w poszukiwaniu pożywienia. O pływackich umiejętnościach łosi przekonał się pan Karol, który także napisał do nas na Kontakt24. Wysłał też nagrania.
- Około godziny dziewiętnastej do molo w Jastarni przypłynął łoś. Jesteśmy tutaj z żoną na wakacjach. Byliśmy trochę przerażeni i zaskoczeni tą sytuacją. Pierwszy raz widziałem łosia w takich okolicznościach. Kiedyś spotkałem go w lesie, ale wiadomo, że to jego naturalne środowisko. Ten był raczej spłoszony - opisał pan Karol.
Łoś w Jastarni
Mężczyzna dodał, że łoś wywołał na plaży niemałe zamieszanie. - Część ludzi robiła sobie z nim zdjęcia, niektórzy dzwonili na straż miejską - relacjonował. Dodał, że za molo znajduje się mały las, gdzie zwierzę udało się po wyjściu z wody, by podjadać liście z drzew. Pan Karol podsumował, że nie widział, aby straż miejska interweniowała w sprawie zwierzęcia.