GIS ostrzega przed sezonem infekcyjnym. Jest coraz więcej zachorowań

szczepienie szczepienia AdobeStock_478332164_1
Szczepionki przeciw COVID-19 już są, ale mało kto o nich wie
Źródło wideo: Maria Mikołajewska, Polska i Świat | TVN24
Źródło zdj. gł.: Adobe Stock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Polsce rośnie liczba zakażeń COVID-19 i zachorowań na grypę, szczególnie wśród dzieci i młodych osób. Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski apeluje o zaplanowanie szczepień przeciw grypie, COVID-19 i RSV przed pełnym rozpoczęciem sezonu infekcyjnego.

- Sezon infekcyjny powoli się zaczyna. Widzimy zwiększoną aktywność wirusa SARS-CoV-2, czyli COVID-19. Powoli, ale systematycznie zwiększa się także liczba zachorowań na grypę - poinformował w czwartek podczas spotkania z dziennikarzami dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.

Obecnie w Polsce największą dynamikę zachorowań na COVID-19 i grypę odnotowuje się wśród dzieci i osób młodych. Liczba zgłaszanych przypadków wynosi od 1,5 tys. do 2 tys. tygodniowo. Za większość zakażeń COVID-19 odpowiada wariant wirusa SARS-CoV-2 PJ.2.1.

- RSV na razie nie stanowi zagrożenia, ale zwiększonej liczby zachorowań należy spodziewać się na przełomie roku - wskazał dr Grzesiowski i dodał, że w Polsce "przypadki krztuśca są sporadyczne".

RSV szczególnie groźny dla niemowląt i seniorów

Główny Inspektor Sanitarny podkreślił, że wirus RS jest najgroźniejszy dla niemowląt i osób starszych. Przeciwko RSV zaszczepiło się dotąd około 80 tys. osób. Przeważają wśród nich seniorzy oraz kobiety w ciąży, czyli grupy, dla których szczepienie jest zalecane i bezpłatne. W pierwszej z wymienionych grup ma ono ograniczać ryzyko ciężkiego przebiegu choroby, natomiast szczepienie ciężarnych służy ochronie noworodka.

W przypadku niemowląt i kobiet w ciąży istnieją dwie metody ochrony przed zakażeniem RSV.

Pierwsza to szczepienie dla przyszłych matek. Dzięki niemu organizm wytwarza przeciwciała, które przechodzą do dziecka, chroniąc je przez około pół roku po urodzeniu. Jak zalecają eksperci na stronach Koalicji dla wcześniaka, szczepionkę należy przyjąć tylko między 32. a 36. tygodniem ciąży i w określonym oknie czasowym w ciągu roku. Najlepiej, gdy to okno czasowe wypada przed samym sezonem zakażeń RSV, który zaczyna się w październiku i trwa do kwietnia. Przy przyjęciu szczepionki w innym miesiącu, przeciwciała nie wytworzą się wtedy, kiedy są najbardziej potrzebne.

W tvn24.pl pisaliśmy we wrześniu 2025 roku, że jest dostępna także druga metoda ochrony najmłodszych przed zakażeniem RSV, polegająca na podaniu niemowlętom przeciwciała monoklonalnego. W ramach tzw. starego programu lekowego - w postaci paliwizumabu. To tradycyjny farmaceutyk, który w przeciwieństwie do szczepionki służy do biernego uodpornienia. Działa jedynie przez 30 dni, wymaga podania od 3 do maksymalnie 5 dawek, a jego dostępność jest ograniczona do specjalistycznych ośrodków.

Ponad 700 tys. szczepień przeciw grypie

Dr Grzesiowski potwierdził, że szczepionki przeciwko grypie na sezon 2026/2027, COVID-19 oraz RSV są dostępne. Do końca września przeciwko grypie zaszczepiło się ponad 700 tys. osób. Najwięcej zaszczepionych jest wśród osób powyżej 65. roku życia. Szczepienia przeciw COVID-19 rozpoczęły się ponad tydzień temu (22 września).

- W tym roku nastąpiła pewna zmiana, ponieważ szczepienia przeciw COVID-19 odbywają się bez e-skierowania, na podstawie zapisów na wizyty w terminach podanych przez punkty szczepień, czyli poradnie POZ lub punkty szczepień w aptekach ogólnodostępnych - mówił dr Paweł Grzesiowski.

O wynikających z tego problemach pisaliśmy we wtorek w tvn24.pl.

- Co roku były przypomnienia, SMS-y, wystawiane populacyjnie skierowania. W tej chwili tego nie ma, nie ma też rejestracji przez Internetowe Konto Pacjenta czy aplikację mojeIKP. A mówimy o szczepionkach, które resort zdrowia już kupił i rozdystrybuował. Za chwilę rząd zapłaci za to, że trafią one do kosza, bo pacjenci o te szczepienia pytają teraz bardzo rzadko, bo nie są o nich praktycznie wcale poinformowani - mówiła w rozmowie z nami osoba związana z branżą farmaceutyczną.

W jednej z aptek dowiedzieliśmy się, że zainteresowanie szczepieniami jest tak małe, że szczepionek przeciw COVID-19 nie ma na stanie. Sprowadzana jest tylko, jeśli ktoś o nią zapyta. Tam, gdzie zainteresowanie jest większe, też pojawiają się problemy, bo dotychczas centralnie zarządzany terminarz punkty szczepień muszą prowadzić same.

- Jesteśmy jedną z niewielu [w okolicy - red.] aptek szczepiących przeciw COVID-19. Wczoraj zadzwoniło do nas 120 pacjentów. Paraliżuje to pracę apteki, mamy cały czas zajęte telefony - mówił w materiale Marii Mikołajewskiej w programie Polska i Świat w TVN24 Marcin Andryszczak z "Apteki przy Orle" w Warszawie.

Jak dodał, wiele osób rezygnuje z zapisu, jeśli musi zaczekać na linii, aż farmaceuta skończy obsługiwać pacjenta wykupującego leki przy okienku.

Z "Raportu o chorobach zakaźnych" publikowanego przez Centrum e-Zdrowia wynika, że do 27 września szczepionkę przeciw COVID-19 przyjęło 6138 osób. Dla porównania, w całym wrześniu ubiegłego roku zaszczepiło się 87 361 osób.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: