- To jest ustawa, która z całą pewnością wzmocni Rzecznika Praw Pacjenta i pozwoli mu aktywnie i skuteczniej reagować na praktyki pseudomedyczne - powiedział rzecznik rządu Adam Szłapka po wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów.
Projekt jest po konsultacjach, w których brało udział 120 organizacji - wpłynęło ponad cztery tysiące uwag. Jeszcze do niedawna zastrzeżenia zgłaszało Ministerstwo Finansów. Dotyczyły one utworzenia sześciu nowych etatów w Biurze Rzecznika Praw Pacjentów. Resort argumentował, że niestabilna sytuacja finansowa NFZ nie daje przestrzeni do wprowadzania rozwiązań zwiększających wydatki. Na początku kwietnia ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda poinformowała, że projekt będzie procedowany przez rząd, z zachowaniem etatów, których dotyczyły kontrowersje.
Jakie narzędzia zyska Rzecznik Praw Pacjenta?
Istotą projektu jest wzmocnienie ochrony praw pacjenta przez narzędzia, które pozwolą na eliminację praktyk pseudomedycznych, które są szkodliwe lub niebezpieczne. To między innymi możliwość nakładania przez Rzecznika Praw Pacjentów kar już w decyzji uznającej naruszenie zbiorowych praw pacjentów (obecnie możliwe jest to dopiero za brak zaniechania działalności po takiej decyzji). Rzecznik będzie mógł karać osoby wznawiające zakazaną praktykę, a także kierownika podmiotu, który dopuści do naruszenia zbiorowych praw pacjenta. Limity takich kar wzrosną do miliona złotych.
- Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta ma przede wszystkim służyć wszystkim pacjentom i chronić ich przed oszustami żerującymi na ludzkim zdrowiu i życiu. Celem przygotowywanych we współpracy z Ministerstwem Zdrowia rozwiązań w zakresie praktyk pseudomedycznych, obejmujących działalność tzw. szarlatanów, jest to, aby skutecznie chroniły one osoby korzystające z usług osób bez wykształcenia medycznego, które diagnozują i leczą choroby, przed tego typu działalnością - mówił w czerwcu ubiegłego roku, w komentarzu dla tvn24.pl, Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta.
Czym według ustawodawcy jest pseudomedycyna?
Co może zostać uznane za praktyki pseudomedyczne? W ocenie skutków regulacji czytamy, że mogą to być m.in.:
- stosowanie płynu lugola w chorobach tarczycy,
- leczenie bezpłodności suplementami,
- leczenie z zakresu immunologii i toksykologii,
- leczenie chorób przewlekłych, autyzmu "holistycznymi programami",
- odczulanie biorezonansem,
- leczenie miażdżycy, chorób tarczycy, grzybicy oraz niszczenie komórek nowotworowych plazmoterapią.
W myśl projektu ustawy, aby można było uznać praktykę za pseudomedyczną, musi ona być powiązana z celem polegającym na osiągnięciu korzyści majątkowej lub osobistej.
Na podstawie danych z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej autorzy ustawy szacują, że osób prowadzących działalność gospodarczą w zakresie "działalności paramedycznej" (kod 86.90.D) oraz "działalności w zakresie medycyny tradycyjnej, uzupełniającej i alternatywnej" (kod 86.96.Z) jest w Polsce blisko 40 tysięcy.