- Na czym dokładnie polegała terapia, dzięki której "pacjent z Oslo" został wprowadzony w remisję?
- Po przeszczepie i odstawieniu leków antyretrowirusowych nie wykryto aktywnego wirusa HIV w organizmie pacjenta.
- Naukowcy podkreślają, że przeszczep komórek macierzystych może być stosowany jedynie w wyjątkowych przypadkach. Dlaczego?
- HIV pozostaje poważnym problemem zdrowotnym na świecie i w Polsce. Rzeczywista liczba zakażonych może być znacznie wyższa niż podają oficjalne statystyki.
Terapia z wykorzystaniem komórek macierzystych powoduje, że układ odpornościowy biorcy przeszczepu zostaje zastąpiony przez układ odpornościowy dawcy - tłumaczą eksperci portalu naukowego Terapie-Genowe.pl. "Choć metoda ta jest znana od kilkunastu lat, jej szerokie zastosowanie ograniczają wysokie koszty oraz związane z nią ryzyko" - podkreślają. Do tej pory terapia z wykorzystaniem komórek macierzystych okazała się skuteczna w przypadku kilku pacjentów, którzy oprócz zakażenia HIV, chorowali również na nowotwory układu krwiotwórczego i z tego powodu musieli przejść przeszczep.
"Pacjent z Oslo"
Jedną z takich osób jest 63-letni Norweg, który był nosicielem wirusa HIV przez 14 lat zanim zdiagnozowano u niego zespół mielodysplastyczny (MDS). Pacjent otrzymał allogeniczny hematopoetyczny przeszczep komórek macierzystych (HSCT) od brata, u którego wykryto rzadką mutację genetyczną, wykazującą odporność na HIV. O przypadku poinformował m.in. portal Science Alert.
Po przeszczepie u pacjenta rozwinęła się ciężka reakcja - nowe komórki "zaatakowały" jego organizm (choroba GVHD). Skutecznie leczono ją silnymi lekami osłabiającymi odporność, w tym ruksolitynibem. Według lekarzy właśnie ta reakcja układu odpornościowego oraz zastosowane leki mogły być częściowo odpowiedzialne za niemal całkowite wyeliminowanie HIV, a także za przyjęcie przeszczepu.
Dalsze badania wykazały, że przeszczepione komórki odpornościowe rzeczywiście przejęły kontrolę. Chociaż niektóre fragmenty HIV pozostały w organizmie pacjenta, nie były w stanie "czynnym" ani nie mogłyby potencjalnie ponownie przekształcić się w działającego wirusa.
Dwa lata po zabiegu mężczyzna mógł odstawić leki antyretrowirusowe, za pomocą których można kontrolować namnażanie się wirusa (co dzieje się po odstawieniu leków). Po kolejnych dwóch latach od przerwania leczenia badania wykazały, że w jego organizmie nie ma aktywnego wirusa, który może oddziaływać na układ odpornościowy. DNA HIV znaleziono co prawda w tkance limfatycznej jelit, ale we krwi i jelitach nie było już pełnego, nienaruszonego wirusa. Testy nie wykazały też wirusa, który mógłby się namnażać.
Namnażając się, wirus atakuje przede wszystkim białe krwinki - komórki układu odpornościowego - które zlokalizowane są we krwi, przewodzie pokarmowym, ośrodkowym układzie nerwowym oraz szpiku kostnym. "Na tempo rozwoju zakażenia HIV oddziałuje także to, które komórki układu odpornościowego zostaną zaatakowane jako pierwsze - limfocyty T mające na błonie komórkowej cząsteczkę CD4, monocyty czy makrofagi" - informują eksperci Fundacji DKMS. Ostatnie stadium zakażenia wirusem HIV oznacza pełnoobjawowe AIDS - zespół nabytego upośledzenia odporności. Dochodzi do niego, jeśli zakażenie nie jest leczone.
"Odporny na sztuczki HIV"
"Przypadek pacjenta z Oslo dostarcza cennych dowodów do istniejącej bazy wiedzy na temat przypadków leczenia HIV" - zauważają badacze w artykule, opublikowanym 13 kwietnia br. w "Nature Microbiology", w którym opisali leczenie mężczyzny.
Jak dodają, tego typu badania nad potencjalnym wyleczeniem HIV dostarczają wiedzy na temat patomechanizmów i biomarkerów związanych z tym wirusem.
Tłumaczą też, że mutacja przenoszona w genach brata usuwa receptor CCR5 z białych krwinek, który HIV zwykle wykorzystuje jako punkt wejścia. W ten sposób sprawia, że układ odpornościowy jest odporny na "sztuczki HIV".
Ryzykowny "restart", a nie powszechna metoda
Naukowcy zauważają, że podobne przypadki były już wcześniej odnotowane. Ten norweski wyróżnia fakt, że szczególną uwagę poświęcono jelitom pacjenta, które po szczegółowych badaniach opisano jako wolne od działającego DNA HIV - a to właśnie tam, jak tłumaczą badacze, wirus najczęściej czai się w stanie uśpionym, gotowy do ponownej aktywności.
U pacjenta z Oslo zaobserwowano też spadek liczby przeciwciał HIV oraz fakt, że limfocyty T przestały reagować na zagrożenie HIV. "To jakby biologiczna pamięć wirusa zniknęła razem z samym wirusem" - wyjaśniają autorzy publikacji. Według nich wskazuje to na długotrwałą remisję HIV.
Norwescy naukowcy zaznaczają, że przeszczepy komórek macierzystych nie są jeszcze realną ani praktyczną opcją pełnego wyleczenia HIV. Zastosowaną metodę opisują raczej jako ryzykowny "restart" układu odpornościowego, narażający pacjentów na podatność na infekcje i wykonywany tylko w ostateczności jako procedura ratująca życie.
Jak zauważają badacze, około 10-20 procent osób, które przechodzą te przeszczepy - z różnych powodów - umiera w ciągu roku. Dalsze badania mogą to przeanalizować i być może, wskazać przyczyny.
"W przyszłości kluczowym krokiem będzie porównanie istniejących przypadków leczenia HIV, aby zidentyfikować najskuteczniejszą kombinację biomarkerów" - podsumowują autorzy publikacji.
Ukryta epidemia?
HIV od lat dotyka miliony osób na całym świecie - informuje Sanepid na oficjalnej stronie. Jak wylicza, w 2024 roku:
- 40,8 milionów osób żyło z HIV;
- 630 tysięcy osób zmarło z przyczyn związanych z HIV,
- rozpoznano 1,3 milionów nowych zakażeń HIV.
"Codziennie w Polsce średnio ponad 5 osób dowiaduje się o swoim zakażeniu. Do zdecydowanej większości zakażeń dochodzi drogą kontaktów seksualnych" - czytamy między innymi na stronie gov.pl. Według statystyk Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w ciągu 39 lat wykryto w Polsce ponad 35 175 zakażeń. Od początku 2024 roku zarejestrowano 2055 nowych zakażeń HIV, a łącznie na terapiach antyretrowirusowych (ARV) pozostaje 20 281 pacjentów.
- Zarażonych jest więcej niż mówią statystyki - zauważają jednak eksperci w reportażu Marii Mikołajewskiej "HIV: cicha epidemia" w TVN24+. Te dane oficjalne statystyczne to jest tylko wierzchołek góry lodowej, zaznaczają. Ile osób żyje z HIV nieświadomie, nie wiadomo, bo według statystyk Krajowego Centrum ds. AIDS tylko co 10 Polak kiedykolwiek w życiu zbadał się w tym kierunku.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock