W piątek około godziny 17 dwójka kontrolerów wsiadła do tramwaju linii 20 na pętli Grabiszyńska we Wrocławiu. Rozpoczęli kontrolę biletów, gdy tramwaj dojeżdżał do kolejnego przystanku przy ul. Gajowickiej.
- Chcieli zweryfikować dokumenty grupy nastolatków, które uprawniać ich miały do bezpłatnego przejazdu środkami komunikacji miejskiej. W trakcie tych czynności młodzież lekceważąco odnosiła się do kontrolerów, wyśmiewali ich czynności - relacjonuje aspirant sztabowy Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Kiedy tramwaj się zatrzymał na przystanku, grupa wybiegła z tramwaju.
Wyrwał się motorniczemu, wpadł na kontrolerkę
- Kontrolerzy zostali w środku. Wysiedli z tramwaju w momencie, gdy usłyszeli odgłosy szamotaniny. Okazało się, że motorniczy, chcąc zatrzymać właśnie jednego z tych nastolatków, pobiegł za nim. Doszło między nimi do szarpaniny. Ten nastolatek wyszarpnął się motorniczemu i zaczął biec w kierunku kontrolerki, uderzając ją barkiem w ramię i powodując jej przewrócenie - mówi Nicer.
Kobieta upadła. Z urazem pleców trafiła do szpitala. W sobotę zgłosiła się w komisariacie i złożyła zawiadomienie. Cały czas przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Grupa nastolatków została zarejestrowana przez kamery monitoringu. Policjanci zdecydowali się opublikować wizerunek poszukiwanego nastolatka. Chłopak sam zgłosił się na komisariat.
Butelką, nożem i gazem w kontrolera
Jak podaje MPK Wrocław, w ostatnich tygodniach wzrosła agresja wobec kontrolerów biletów. "To już nie są incydenty. To narastająca agresja" - napisano we wpisie MPK Wrocław na Facebooku. "Tak wygląda codzienność kontrolerów" - takim hasłem przewoźnik zatytułował film z agresywnymi zachowaniami pasażerów.
2 kwietnia wieczorem doszło do podobnego zdarzenia.
- Obcokrajowcy nie mieli niestety biletu, chciałam ich zatrzymać, wyciągnęli mnie za sobą po prostu z tramwaju i uderzyłam głową o beton - mówi Wiktoria, kontrolerka MPK Wrocław. Szczęśliwie nic poważnego jej się nie stało.
Wcześniej pasażer po ucieczce z pojazdu groził kontrolerom nożem, a w innym zdarzeniu kontrolerki zostały ranne podczas próby zatrzymania agresywnego pasażera. Doszło też do rzucenia butelką w kierunku kontrolerki. - Odłamki trafiły ją w oko - dodaje Barbara Balicka z MPK Wrocław.
Był też w ostatnich tygodniach przypadek użycia gazu pieprzowego wobec kontrolera, który trafił po tym zdarzeniu do szpitala.
- Pasażer, który nie posiadał biletu, próbował po prostu uciec. Próbowałem mu zastawić drogę, był wezwany już patrol policji. Gdy dojeżdżaliśmy do przystanku, pasażer udawał, że czegoś szuka w kieszeni. Nagle się odwrócił, wyciągnął gaz i popryskał mi nim w twarz - relacjonuje pan Paweł, napadnięty kontroler.
Jak mówi, w czasie swojej dziesięcioletniej pracy w MPK Wrocław został zaatakowany po raz trzeci. - Wcześniej byłem wypchnięty przez pasażera z tramwaju i miałem złamany palec u ręki. Jeszcze wcześniej pasażer mnie i kolegę zaatakował nożem. Na szczęście nic nam się nie stało. Pasażer wyciągnął nóż i uciekł - mówi.
MPK Wrocław szuka rozwiązań, które poprawiłyby bezpieczeństwo kontrolerów. - Spółka analizuje kolejne rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo kontrolerów, kierowców i motorniczych oraz prowadzi działania mające na celu ograniczenie podobnych zdarzeń w przyszłości - kończy Balicka.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: MPK Wrocław