Groził spaleniem wicepremiera, miał arsenał broni. Zapadł wyrok

Krzysztof Gawkowski
TSUE wydało orzeczenie w sprawie małżeństw jednopłciowych. Relacja Macieja Sokołowskiego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Jakub Kaczmarczyk/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Groził spaleniem wicepremiera, miał nielegalną broń, koktajle Mołotowa i amunicję. Sąd we Wrocławiu skazał Krzysztofa K. na 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

Sąd uznał, że styczniu 2026 r. groził on spaleniem wicepremierowi Krzysztofowi Gawkowskiemu pod wpisem o podjęciu w Ministerstwie Cyfryzacji implementacji orzeczenia TSUE dotyczącego małżeństw jednopłciowych.

Łączna kara obejmuje też dwa inne zarzuty: nielegalnego posiadania broni i wytwarzania substancji wybuchowych.

"Dowody przedstawione przed sądem przez prokuratora Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Starego Miasta pozwoliły na uznanie oskarżonego za winnego zarówno nielegalnego posiadania broni palnej i wytwarzania materiałów wybuchowych, jak i gróźb kierowanych pod adresem wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego" – przekazał Jakub Dłubacz rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

W mieszkaniu i samochodzie podejrzanego funkcjonariusze ujawnili kilkanaście sztuk legalnej broni palnej, pistolet z tłumikiem i broń gazową, na którą sprawca nie miał zezwolenia.

Miał koktajle Mołotowa i nielegalną broń

Zabezpieczono ponad 1000 sztuk amunicji do broni palnej i gazowej oraz osiem zaopatrzonych w lont szklanych butelek z zawartością gotowego do użycia tzw. koktajlu Mołotowa.

W toku śledztwa ustalono, że podejrzany 50-letni Krzysztof K. , na co dzień programista komputerowy, zajmował się także nielegalnym wyrabianiem substancji wybuchowej o cechach czarnego prochu.

Rzecznik dodał, że prokurator, mając na uwadze zgromadzone w sprawie dowody mogące świadczyć o potencjalnym zagrożeniu wykorzystania broni niezgodnie z wydanymi pozwoleniami, zainicjował także postępowanie administracyjne mające na celu uchylenie decyzji o pozwoleniu na broń palną. 

Źródło: PAP
Czytaj także: