W poniedziałkowy poranek, około godziny 6, wrocławscy policjanci otrzymali zgłoszenie o awanturującym się mężczyźnie. Powiadomiła ich jego żona. Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna powinien brać leki, ale tego nie robił i wszczął awanturę.
"Patrol prewencji natychmiast pojechał na miejsce i dojeżdżając zauważył mężczyznę na dworze przed budynkiem. Był na początku spokojny. Do czasu, aż dowiedział się, że wezwane zostało pogotowie, co następuje zawsze zgodnie z procedurami w tego typu przypadkach. Konsultacja zmierzająca do oceny aktualnego stanu zdrowia jest bowiem niezbędna, aby móc podjąć dalsze decyzje, w tym także procesowe" - poinformowała Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu.
Użyli środków przymusu bezpośredniego
Wtedy, jak podaje policja, mężczyzna stał się agresywny. Wdał się w szarpaninę z policjantami, a do tego stawiał opór. Użyli środków przymusu bezpośredniego.
"To jednak nie przyniosło pożądanego efektu i przewrócili się na ziemię. Użyli wtedy gazu, stosując gradację stosowanych środków przymusu bezpośredniego. To także nie doprowadziło do uspokojenia się sytuacji i negatywnych zachowań ze strony mężczyzny" - przekazała Komenda Wojewódzka Policji we Wroclawiu.
71-latek nie stosował się do poleceń policjantów, dlatego podjęto decyzję o założeniu kajdanek, tak by ograniczyć możliwość dalszej agresji.
Trafił do szpitala, gdzie zmarł
"Mężczyzna trochę się uspokoił i leżał chwilę w oczekiwaniu na przyjazd pogotowia. Zaczął rozmawiać z policjantami i sytuacja wydawała się opanowana, jednak po około 10 minutach zaczął słabnąć i doszło do zatrzymania akcji serca" - dodała Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu.
Policjanci przystąpili do udzielania mężczyźnie pierwszej pomocy aż do przyjazdu ratowników medycznych. 71-latek został zabrany do szpitala, gdzie zmarł.
"Decyzją pełniącego dyżur prokuratora zostanie w zakładzie medycyny sądowej przeprowadzona sekcja w celu ustalenia przyczyny zgonu. Na miejscu zgodnie z procedurami i przepisami czynności wykonały policyjne komórki kontrolne, które kontynuować będą je dalej niezależnie od czynności prokuratorskich. Wstępnie wykonane ustalenia nie wskazują na to, alby doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości w trakcie prowadzonych działań" - zaznaczyła Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu.
***
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: FotoDax/Shutterstock