Policja wyjaśnia przyczyny tragicznego wypadku, do którego doszło w niedzielny poranek w powiecie oleśnickim na Dolnym Śląsku. Nie żyją 20-letni kierowca i 23-letni pasażer samochodu, który wypadł z drogi, wpadł do rowu, a następnie odbił się od jednego drzewa i uderzył w drugie. Według wstępnych ustaleń przyczyną tragedii była nadmierna prędkość.
Do śmiertelnego wypadku doszło w niedzielę (30 lipca) około godziny 7 rano na niewielkiej, rzadko uczęszczanej drodze gminnej w okolicach Domasławic na Dolnym Śląsku. Służby otrzymały zgłoszenie o samochodzie, który wypadł z drogi i uderzył w drzewo.
Policja: niedostosowanie prędkości do warunków przyczyną wypadku
Osobowym seatem jechał 20-letni kierowca i 23-letni pasażer. Obaj zginęli na miejscu. Jak widać na opublikowanych przez policję zdjęciach, samochód, którym się poruszali, został całkiem zniszczony.
Czytaj też: Uderzył w drzewa, auto stanęło w płomieniach. Zginął 23-letni kierowca
- Ze względu na uszkodzenia można wnioskować, że przyczyną tego zdarzenia mogło być nieprzystosowanie prędkości do panujących warunków. Samochód złapał pobocze, wjechał do rowu, odbił się od jednego drzewa i uderzył w drugie. Prędkość, z jaką poruszał się pojazd, oceni powołany do tego biegły - powiedziała nam w poniedziałek starszy aspirant Bernadeta Pytel, rzeczniczka oleśnickiej policji.
Kierowcy została pobrana krew do badań.
"Apelujemy do kierowców o zachowanie ostrożności i dostosowanie prędkości do obowiązujących przepisów oraz warunków panujących na drodze" - czytamy w komunikacie oleśnickiej policji.
Autorka/Autor: bp
Źródło: KPP w Oleśnicy, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP w Oleśnicy