To dla nich gra WOŚP. Pomoc może dotrzeć do nawet półtora miliona dzieci

Alex, zanim trafił do szpitala, trenował piłkę nożną
To dla nich gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
Źródło: TVN24
Bycie razem to jedna z wielkich cech Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Najważniejszy cel to oczywiście pomoc - ona działa i widać to w historiach konkretnych ludzi i ich uratowanego życia. Materiał magazynu "Polska i Świat".

GRUPA TVN WARNER BROS. DISCOVERY PO RAZ DZIEWIĄTY JEST GŁÓWNYM PARTNEREM MEDIALNYM FINAŁU WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY

Samochody są jego pasją. Marcel Wojtysiak prezentuje nagrania z czasów, gdy czuł się jeszcze dobrze i gdy bywał na motoryzacyjnych zlotach. 16-latek na razie musiał zawiesić naukę w technikum i odpuścić ukochane hobby, bo w Warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka czeka na przeszczep wątroby

- Właśnie się pogorszył problem z wątrobą. Zwężyły się drogi żółciowe i teraz czekamy, co dalej - mówi Marcel Wojtysiak.

Mama nastolatka Natalia Wojtysiak wyjaśnia, że "najpierw jest kwalifikacja" a następnie oczekuje się z odpowiedzią. - I jest kwestia znalezienia dawcy dla syna - dodaje.

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>

WOŚP powalczy o "zdrowe brzuszki naszych dzieci"

Dla takich pacjentów jak Marcel gra tegoroczna Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, bo celem tegorocznego finału jest diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego u dzieci.

W Klinice Gastroenterologii, Hepatologii, Zaburzeń Odżywiania i Pediatrii w Centrum Zdrowia Dziecka leczą się pacjenci, którzy mają problemy z wątrobą, trzustką czy jelitami - wymagają szczegółowej diagnostyki: gastroskopii, kolonoskopii i czasem chirurgicznych zabiegów. Do tego potrzebny jest najnowocześniejszy sprzęt.

- Mamy sprzęt kupiony przed 10 latami. Postęp techniki, obrazowania przewodu pokarmowego bardzo poszedł do przodu, ale jest też sprzęt, którego nie posiadamy w klinikach pediatrycznych - mówi gastrolog prof. Jarosław Kierkuś z Centrum Zdrowia Dziecka. - Rozmawiałem z przedstawicielami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, że my potrzebujemy pilnie tak zwanych endoskopów ultrasonograficznych. My tych pacjentów pediatrycznych wysyłamy do ośrodków dla dorosłych - dodaje.

Sprzęt z 2020 roku w oddziałach gastroenterologii dziecięcej powinien powoli być wymieniany - słyszymy w Szpitalu Klinicznym w Zabrzu. - Mamy coraz więcej możliwości nieinwazyjnej diagnostyki. Na przykład kapsułki endoskopowe, które pozwalają bez usypiania pacjenta i bez endoskopii wglądnąć w wnętrze jelita czy bardzo nowoczesne aparaty USG - podkreśla pediatra i gastroenterolog dr hab. n. med. Jarosław Kwiecień.

Pomoc może dotrzeć do nawet półtora miliona dzieci

Pierwsze objawy choroby u 10-letniego Alexa łatwo było przeoczyć albo zbagatelizować. - Chodziłem na treningi do szkółki piłkarskiej i wieczorami, jak przychodziłem do domu, swędziała mnie skóra - mówi chłopiec. - Mamie to nie dawało spokoju i zrobiła mi badania krwi - dodaje.

Wkrótce u Alexa zdiagnozowano autoimmunologiczne zapalenie wątroby. Lekarze z Zabrza zaczęli innowacyjne leczenie, które przynosi dobre efekty, ale chłopiec musi być pod stałą kontrolą.

- Jeździmy praktycznie co miesiąc tutaj na oddział. Mamy gastroskopię, badania "cholangio", rezonans klatki piersiowej, specjalistyczne USG wątroby  - wylicza mama 10-latka, Agnieszka Bednarek.

Alex, zanim trafił do szpitala, trenował piłkę nożną
Alex, zanim trafił do szpitala, trenował piłkę nożną
Źródło: TVN24

U pięcioletniego Mikołaja lekarze ze Szpitala Copernicus w Gdańsku też wykonują serię badań. - To jeszcze nierozpoznana infekcja jelit. Przy okazji węzły chłonne zostały też mocno powiększone w walce z tą infekcją - przekazuje tata chłopca, Michał Orzeł. - Przypadkowo odkryto polipa na poprzecznicy w jelicie grubym - dodaje.

W gdańskim szpitalu leczą się dzieci od urodzenia do 18. roku życia - zarówno te, które urodziły się z wrodzonymi wadami układu pokarmowego, jak i te, u których choroba dała o sobie znać później.

Dzieci często spędzają tu dużą część swojego dzieciństwa, więc lekarze marzą o tym, by te pobyty były jak najmniej obciążające i jak najkrótsze. - Napisaliśmy nasz list do świętego Mikołaja i bardzo liczymy na to, że dzieci, które obejmujemy opieką będą miały możliwość skorzystania z tego sprzętu - mówi prof. Agnieszka Szlagatys-Sidorkiewicz z Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii, Alergii i Żywienia Dzieci Szpitala Copernicus.

Organizatorzy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy szacują, że tegoroczna zbiórka będzie oznaczać wsparcie dla nawet 1,5 miliona dzieci.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: