"To początek sojuszu na rzecz wolności i prosperity". Prezydent Brazylii przybył do USA

TVN24


Prezydent Brazylii Jair Bolsonaro przybył w niedzielę do Waszyngtonu na rozmowy z Donaldem Trumpem. Podkreśla się, że ich rozmowy mają zacieśnić konserwatywny sojusz między obu krajami, wzmocnić współpracę gospodarczą oraz nasilić presję na dotychczasowego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro.

Samolot Bolsonaro wylądował w niedzielę o godz. 15.40 czasu lokalnego (20.40 czasu polskiego) w bazie lotniczej Andrews pod Waszyngtonem.

Pierwsza podróż dwustronna

Jest to pierwsza zagraniczna podróż dwustronna Bolsonaro od czasu objęcia urzędu. Wcześniej, w styczniu, Bolsonaro uczestniczył jedynie w Forum Ekonomicznym w szwajcarskim Davos.

Bolsonaro towarzyszy ekipa złożona z sześciu ministrów, m.in. ministrów spraw zagranicznych i gospodarki, oraz jego syn Eduardo.

Na krótko przed odlotem do Waszyngtonu Bolsonaro dał wyraz kluczowemu znaczeniu, jakie przypisuje tej wizycie. "Po raz pierwszy od bardzo dawna prezydent Brazylii, który nie jest antyamerykański, przybywa do Waszyngtonu" - napisał na Twitterze. "To jest początek sojuszu na rzecz wolności i prosperity, jakiego Brazylijczycy zawsze sobie życzyli" - dodał.

Brazylijski prezydent ma spotkać się z Donaldem Trumpem we wtorek. Program wizyty przewiduje również rozmowy z sekretarzem generalnym Organizacji Państw Amerykańskich (OPA) Luisem Almagro. OPA ma swoją siedzibę w Waszyngtonie.

W niedzielę przed Białym Domem demonstrowała niewielka grupa przeciwników Bolsonaro. Transparenty głosiły m. in. "Bolsonaro zabójca" i "Uwolnić Lulę" (były prezydent Brazylii Inacio Lula da Silva, skazany na karę więzienia za korupcję - red.)).

Rozmowy prezydentów

Zdaniem agencji AFP, jednym z głównych tematów rozmów z Trumpem będzie kryzys w Wenezueli. Oczekuje się, że obaj prezydenci potwierdzą, a nawet zaostrzą twardą linię wobec dotychczasowego prezydenta tego kraju Nicolasa Maduro.

Podczas wizyty Bolsonaro ma również zostać podpisana umowa o współpracy w dziedzinie technologii, która m. in. zezwoli Stanom Zjednoczonym na korzystanie z centrum kosmicznego Alcantara, w stanie Maranhao.

Autor: mm / Źródło: PAP