Prezydent uznał, że miasta nie stać na zastępców. Wziął na doradcę szesnastolatka

TVN24

Prezydent Zawiercia będzie współpracował z 16-letnim doradcą
wideo 2/35

W Zawierciu (województwo śląskie) było dwóch zastępców prezydenta, każdy miał pensję 10 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Nowy prezydent miasta Łukasz Konarski postanowił ograniczyć koszty. Zrezygnował z wiceprezydentów, a swą "prawą ręką" uczynił szesnastolatka.

Łukasz Konarski ma 40 lat i właśnie objął rządy w Zawierciu jako prezydent miasta. Zdecydował, że ze względu na oszczędności w mieście nie będzie wiceprezydentów.

Jakub Kosoń ma 16 lat i został nieformalnym, nieopłacanym, "młodzieżowym" zastępcą Konarskiego. Dotąd działał w młodzieżowej radzie miasta i był redaktorem lokalnego portalu informacyjnego.

Prezydent Konarski

- Podjąłem decyzję, że nie będę miał formalnych zastępców prezydenta, bo to generuje ogromne koszty. Staram się ograniczyć koszty, (zaczynając) od siebie - mówi w rozmowie z TVN24 Łukasz Konarski.

Wcześniej w Zawierciu było dwóch zastępców. Każdy dostawał około 10 tysięcy zł brutto miesięcznie. Jednym z nich był obecny prezydent Konarski.

- Będę musiał sam działać, to będzie trudne - przyznaje. Ale widzi też zalety rządzenia w pojedynkę. - Będzie szybszy i sprawniejszy przepływ informacji, bo wszystkie będą szły ode mnie - dodaje.

Dlaczego szesnastolatek ma być jego "prawą ręką"?

- Jakub działa w środowisku od wielu lat, zna wszelkie sprawy miejskie. Będzie zbierał informacje od młodzieży o potrzebach miasta, to jest mi potrzebne. Jest zorganizowany, więc spokojnie sobie poradzi, odpowiedzialny - wyjaśnia Konarski.

Zaznacza, że "szkoła jest najważniejsza", bo "nieformalny wiceprezydent" to jeszcze uczeń.

Jakub Kosoń został młodzieżowym doradcą prezydenta Zawiercia

"Zastępca" Kosoń

- Szkoła zawsze najważniejsza - zgadza się Jakub Kosoń. - Chodzę do pierwszej klasy liceum. Ale po szkole inni mają hobby, a ja będę działał w urzędzie.

Cieszy się, bo - jak mówi - to będzie nowe doświadczenie, duża odpowiedzialność, funkcja społeczna, doradcza.

- Rodzina i znajomi mi kibicują, wspierają. A współpraca z prezydentem układa się dobrze, mam wrażenie, że prezydent rozumie mnie - mówi młody doradca.

- Chciałbym sprawić, żeby to miasto było atrakcyjne dla młodych, tworzyć projekty dla młodzieży, żeby wyzwolić potencjał młodych - zapewnia.

Autor: mag//rzw / Źródło: TVN 24 Katowice