Setki tysięcy martwych ryb w rzece Darling w pobliżu miasta Menindee w stanie Nowa Południowa Walia zauważono w tym tygodniu. Według władz środowiskowych masowe śnięcie ryb to skutek niskiego poziomu tlenu w rzece.
Jak przekazano w piątek we wpisie stanowego Departamentu Planowania i Środowiska w mediach społecznościowych, "poziomy rozpuszczonego tlenu nadal stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia ryb" w tym obszarze.
Ekolodzy podkreślają, że rzeka Darling jest zanieczyszczona, a niekontrolowane odprowadzenie z niej wody w celu nawadniania pól pogarsza sytuację. Przeciwko degradacji rzeki protestują rdzenni mieszkańcy Australii, którzy mieszkają w okolicy rzeki Darling.
To kolejny taki przypadek
Do podobnej sytuacji w tej samej rzece doszło w 2018 i 2019 roku. W sumie z powodu słabego przepływu, złej jakości wody i nagłych zmian temperatury zginęło do miliona ryb.
Darling to druga najdłuższa rzeka Australii licząca 2739 kilometrów. Płynie na zachód od Sydney, stolicy Nowej Południowej Walii. Jest najdłuższym dopływem rzeki Murray.