Duże morskie obszary chronione stają się kluczowym narzędziem do walki o zachowanie oceanicznej bioróżnorodności. O tym, jak są ważne, napisali w artykule badacze z University od Exeter i Heriot-Watt University.
Z badań przeprowadzonych wokół Archipelagu Chagos na Oceanie Indyjskim wynika, że bardzo duże morskie obszary chronione (o powierzchni ponad 100 tysięcy kilometrów kwadratowych) są wystarczająco rozległe, aby skutecznie chronić migrujące gatunki morskie.
Naukowcy, śledząc żółwie szylkretowe, manty oraz trzy gatunki ptaków morskich, zauważyli, że aż 95 procent ich żerowisk, miejsc lęgowych znajdowało się w granicach 640 tysięcy kilometrów kwadratowych morskiego obszaru chronionego, co dowodzi wysokiej skuteczności tego rezerwatu.
Fundamentalna rola w zachowaniu bioróżnorodności
W ramach badań śledzono ruchy i zachowania żółwi szylkretowych, mant rafowych oraz trzech gatunków ptaków morskich: głuptaków czerwononogich, głuptaków brunatnych i rybitw klinosternych. Naukowcy zauważyli, że aż 97 procent miejsc występowania mant i 94 procent terenów zajmowanych przez żółwie znajduje się w granicach nawet mniejszego z dużych morskich obszarów chronionych, wynoszącego 100 tysięcy kilometrów kwadratowych, co wskazuje, że takie obszary zapewniają gatunkom przestrzeń potrzebną do realizacji pełnego cyklu życia i naturalnych migracji. W przypadku obserwowanych ptaków morskich, odpowiedni obszar ochrony wynosił około 59 procent ich naturalnych siedlisk.
Archipelag Chagos, który ma w przyszłości stać się częścią terytorium Mauritiusa, dzięki badaniom zyskuje dodatkowe naukowe wsparcie umożliwiające wskazanie kluczowych obszarów priorytetowych dla długoterminowej ochrony morskiej przyrody. Współautorka badania, dr Ruth Dunn, podkreśla, że wielodyscyplinarna współpraca naukowców pozwoliła wykazać, jak naprawdę duże morskie obszary chronione mogą skutecznie wspierać ochronę zagrożonych zwierząt przez całe ich życie.
Ernesto Bertarelli, prezes Fundacji Bertarelli, która była fundatorem badań, skomentował, że uzyskane wyniki są ważnym dowodem na to, że olbrzymie morskie rezerwaty odgrywają fundamentalną rolę w zachowaniu bioróżnorodności morskiej i w ochronie gatunków zwierząt w skali globalnej.
Do 2030 co najmniej 30 procent oceanów ma być pod ochroną
Omawiane badania wpisują się w szerszy, globalny kontekst rosnącego znaczenia dużych morskich obszarów chronionych, które obejmują ponad połowę wszystkich wód objętych ochroną na świecie. Ich rosnąca rola wynika między innymi z międzynarodowego zobowiązania, aby do 2030 roku co najmniej 30 procent oceanów znajdowało się pod skuteczną ochroną. Duże obszary morskie chronione nie tylko pomagają zachować bioróżnorodność, ale mogą też znacząco wpływać na życie ludzi - zarówno pozytywnie, jak i negatywnie - w zależności od sposobu zarządzania i uwzględnienia interesów lokalnych społeczności.
52 procent udokumentowanych efektów funkcjonowania dużych morskich rezerwatów miało pozytywny wpływ na dobrostan ludzi, 42 procent - negatywny, a 6 procent nie przyniosło zauważalnych zmian. Naukowcy wskazują, że dla pełnego sukcesu ochrony konieczne jest monitorowanie nie tylko wskaźników ekologicznych, ale też społecznych, a także aktywne włączanie mieszkańców i ludności rdzennej w proces tworzenia oraz zarządzania obszarami chronionymi. Takie podejście pozwala zwiększyć akceptację dla ochrony przyrody i zapewnić, że jej korzyści są odczuwalne przez różne grupy społeczne.
Wyniki tych badań są wyraźnym sygnałem, że duże morskie obszary chronione nie tylko przyczyniają się do ochrony gatunków i ekosystemów, ale również są skutecznym narzędziem realizacji międzynarodowych celów ochrony przyrody, potwierdzając wartość i potrzebę dalszego rozwoju globalnej sieci wielkoskalowych morskich rezerwatów przyrody.
Źródło: Marine Policy, PAP, University of Exeter
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock