Był dobrym człowiekiem, poświęcił się chorym i cierpiącym w puckim hospicjum. Właśnie minął rok od śmierci ks. Jana Kaczkowskiego. W Sopocie w kościele św. Jerzego odsłonięto tablicę upamiętniającą tego "zwykłego i zawsze otwartego na potrzeby innych" człowieka.