Policjant wysyłał fałszywe mandaty. Jest akt oskarżenia

Postrzelona policjantka
Słupsk (woj. pomorskie)
Źródło: Google Earth

Były policjant z Bytowa (woj. pomorskie) jest oskarżony o fałszowania mandatów i wyłudzenie płatności. Śledztwo przeciwko Grzegorzowi P. zakończyła Prokuratura Okręgowa w Słupsku, kierując do sądu akt oskarżenia.

"Dotyczy on przekroczenia przez Grzegorza P. (gdy był on policjantem) uprawnień polegających na tym, że pod pozorem kontroli drogowych pozyskiwał dane osobowe kierowców z policyjnego systemu informatycznego, a następnie, wykorzystując te dane, podrabiał pisma Głównego Inspektoratu Ruchu Drogowego, nakładając na kierowców mandat karny płatny na wskazany przez siebie rachunek bankowy" - poinformował w komunikacie rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.

Grzegorz P. usłyszał łącznie 29 zarzutów. Pięć z nich dotyczy wyłudzenia płatności mandatów karnych na łącznie 1,2 tys. zł, 18 - usiłowania dokonania tego przestępstwa na łącznie 4,7 tys. zł. Kolejne cztery - przekroczenia uprawnień w związku z pozyskiwaniem danych osobowych z policyjnego systemu informatycznego. Mężczyzna przed sądem odpowie także za posiadanie amunicji bez wymaganego zezwolenia i ukrywanie dowodu osobistego osoby, którą legitymował.

Śledztwo wobec drugiego z podejrzanych umorzono

Postępowanie wobec drugiego z podejrzanych - Krystiana T., jak podał prokurator Wnuk, zostało umorzone z uwagi na stwierdzoną niepoczytalność. To on miał pomagać Grzegorzowi P. w popełnianiu przestępstw, udostępniając mu swój rachunek bankowy, na który pokrzywdzeni wpłacali pieniądze z mandatów karnych.

Z ustaleń wszczętego w czerwcu 2024 roku śledztwa wynika, że proceder trwał od końca marca do połowy kwietnia 2024 roku. Szybko ujrzał światło dzienne, bo jeden z fałszywych mandatów otrzymał emerytowany policjant i zamiast go opłacić, zawiadomił Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.

Przyznał się do winy

W sierpniu 2024 r. Grzegorz P. został tymczasowo aresztowany na miesiąc, następnie ten środek zapobiegawczy został zmieniony na dozór policji i na zakaz opuszczania kraju.

Prokurator Wnuk przekazał, że Grzegorz P. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Złożył wyjaśnienia zgodne z ustaleniami śledztwa. Nie był dotychczas karany sądownie.

Za popełnienie przestępstwa przekroczenia uprawnień w celu osiągniecia korzyści majątkowej grozi mu kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: