1 stycznia w jednym z płockich kościołów doszło do kradzieży. Łupem złodzieja padły ofiary składane do aniołka przy żłóbku oraz do dwóch świeczników wotywnych. W mediach społecznościowych parafii opublikowano nagranie monitoringu oraz post z prośbą o zwrot skradzionych ofiar.
"W sprawę zaangażowali się płoccy dzielnicowi, którzy namierzyli i zatrzymali sprawcę kradzieży. Jak się okazało, ten sam mężczyzna kilka miesięcy temu okradł inny kościół w Płocku" – informuje podkom. Monika Jakubowska z płockiej policji.
Włamał się do skarbon
Było to w sierpniu ubiegłego roku. Proboszcz zauważył mężczyznę w pobliżu kościoła. Zapytał nieznajomego, czy nie potrzebuje pomocy. Mężczyzna odmówił, po czym wszedł do świątyni. Ksiądz nie spodziewał się, jakie zamiary może mieć spotkany przechodzień.
Okazało się, że sprawca włamał się do dwóch skarbon znajdujących się wewnątrz świątyni, skąd ukradł pieniądze. Policja, chcąc jak najszybciej ująć złodzieja, zdecydowała się na publikację jego wizerunku.
Reakcja płocczan okazała się natychmiastowa - do funkcjonariuszy zaczęły napływać liczne telefony z informacjami o podejrzanym.
Został zatrzymany.
47-latek przyznał się wówczas do kradzieży, podobnie jak teraz. Grozi mu nawet 15 lat więzienia.
Autorka/Autor: pop
Źródło: KMP Płock/tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP Płock