Opluli i grozili. Atak na ratowników medycznych

Ugryzła ratownika medycznego
Przemoc na każdym dyżurze. Z czym stykają się ratownicy medyczni (wideo ilustracyjne)
Źródło zdj. gł.: Wojewódzka Stacja Ratownictwa Medycznego w Łodzi
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ratownicy medyczni udzielali pomocy starszemu mężczyźnie, gdy zaatakowali ich dwaj mężczyźni. Opluli, grozili i próbowali naruszyć ich nietykalność cielesną.

Do zdarzenia doszło 3 października w Gdyni, gdy przy ul. Steyera. 75-letni mężczyzna źle się poczuł podczas spaceru i zemdlał. Ratownicy medyczni udzielali mu pomocy, gdy podeszli do nich dwaj mężczyźni. Żądali informacji o tym, co się wydarzyło. A po odmowie, jeden zaczął na nich pluć i próbował szarpać, a drugi obrażał medyków.

Przestali dopiero, gdy ratownicy poinformowali, że wezwą policję.

Naruszenie nietykalności lub znieważenie ratownika podlega odpowiedzialności karnej

Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni wydała w związku z tym zdarzeniem oświadczenie.

"Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec agresji w stosunku do ratowniczek i ratowników medycznych. Każdy pracownik systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego podczas wykonywania obowiązków służbowych korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych, a naruszenie nietykalności lub znieważenie ratownika podlega odpowiedzialności karnej" - przypomniano w nim.

"Bufor frustracji społeczeństwa"

Przemoc wobec nie tylko ratowników medycznych, ale w ogóle pracowników służby zdrowia jest dużym problemem.

Marcin Soboń z Krajowej Rady Ratowników Medycznych mówił w TVN24, że ratownicy codziennie spotykają się z agresją słowną, często też fizyczną.

- Jesteśmy pewnego rodzaju buforem frustracji społeczeństwa. Jesteśmy tymi pierwszymi na linii, bardzo często tymi pierwszymi, z którymi ludzie się spotykają jako z systemem ochrony zdrowia. I oni, którzy nie mogli się dostać na przykład do lekarza rodzinnego, do poradni specjalistycznej próbują w ten sposób uzyskać pomoc przez ratownictwo medyczne, przez szpitalny odział ratunkowy. - tłumaczył.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: