Oficer prasowy gdyńskiej straży pożarnej st. kpt. Paweł Przybyłowicz w rozmowie z TVN24 wyjaśnił, że zgłoszenie wpłynęło o godzinie 1.42 w niedzielę.
- Na obecną chwilę z pożarem walczy 53 strażaków. Są to siły i środki nie tylko z Gdyni, ale też z okolicznych powiatów. Jesteśmy wspierani też przez Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku - powiedział. Dodał, że gdy przybyli na miejsce, pożar obejmował zarówno część magazynową, jak i administracyjną obiektu.
Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagrania, na których widać kłęby dymu nad obiektem.
Pożar jest opanowany
- Na obecną chwilę podajemy pięć prądów wody, zarówno z ziemi, jak i z wysokości. Pożar jest opanowany. Zależało nam na tym, żeby pożar nie przeszedł na pobliski las oraz inne zakłady przemysłowe - tłumaczył Przybyłowicz.
Podkreślił, że produkty spalania mają w sobie bardzo dużo toksycznych substancji. - Strefa jest monitorowana przez nasz zastęp ze specjalistycznej grupy ratownictwa chemicznego. Zalecamy zamknięcie okien i nieporuszanie się tutaj na spacerach w okolicy. Jeżeli będą problemy z atmosferą, zagrożenie dla ludzi, wystosujemy odpowiedni komunikat - dodał.
Dogaszanie ognia może potrwać jeszcze kilka godzin.