Donald Tusk opublikował zdjęcie. "Tu się nie ma co śmiać, panowie…"

Karol Nawrocki Radosław Piesiewicz Andrzej Duda
Karol Nawrocki o aferze Zondacrypto
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: x.com/donaldtusk
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Premier Donald Tusk opublikował zdjęcie, na którym widać prezydenta Karola Nawrockiego, byłego prezydenta Andrzeja Dudę oraz prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza, który został tymczasowo aresztowany. "Tu się nie ma co śmiać, panowie…" - napisał.

Szef rządu w niedzielę rano opublikował wpis na platformie X, w którym załączył zdjęcie, na którym widać stojących obok siebie prezydenta Karola Nawrockiego, byłego prezydenta Andrzeja Dudę oraz szefa PKOl-u Radosława Piesiewicza. "Tu się nie ma co śmiać, panowie…". - skomentował.

Tymczasowy areszt dla Piesiewicza

Katowicki sąd zdecydował w sobotę o trzymiesięcznym areszcie dla Piesiewicza - w związku ze śledztwem w sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. Prezes PKOl-u słyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.

Nawrocki o aferze Zondacrypto

W sobotę w Juracie prezydent Karol Nawrocki komentował aferę Zondacrypto.

- Jeśli pan premier Donald Tusk uznaje, że jest to największa afera po 1989 roku, ma do tego oczywiście pełne prawo, ale to nie jest dobra informacja dla pana premiera. Przypominam, że pan premier odpowiada za polskie służby - mówił.

- Wszyscy mają też chyba przekonanie, już nikt nie ma wątpliwości, że ustawa proponowana przez większość parlamentarną nie zmieniłaby tej sytuacji z aferą Zondacrypto, za którą jeszcze raz przypomnę, odpowiada premier - ocenił prezydent, który trzy razy zawetował ustawę regulującą rynek kryptoaktywów.

Nawrocki podkreślił, że nie spotkał się z szefem Zondacrypto, Przemysławem Kralem, i nie zna go. Mówił też, że dowiaduje się z mediów o "prawicowych politykach zaangażowanych w aferę".

Nawrocki o konferencji CPAC i "koszulkce z Zondacrypto"

Prezydent odpowiadał także na pytanie o swój udział w konferencji środowisk konserwatywnych CPAC w Rzeszowie w maju 2025 roku, której jednym ze sponsorów była giełda Zondacrypto. Nawrocki był wówczas kandydatem na prezydenta.

- Jestem w czasie kampanii wyborczej, jest wydarzenie międzynarodowe, na które zostałem zaproszony na Podkarpaciu. (...) Wśród wielu sponsorów tego wydarzenia, (...) pojawia się ten symbol, z którym nic nie mam wspólnego, ani nie jestem organizatorem tego wydarzenia, tylko biorę udział w tym wydarzeniu wspólnie z przedstawicielami administracji amerykańskiej - opisał.

Jak argumentował Nawrocki, idąc tym tropem, dziennikarze musieliby pytać kluby piłkarskie o sponsoring ze strony Zondacrypto. - Dlaczego polski premier pokazywał się w koszulce z Zondacrypto, gdy afera, jak rozumiem, osiągała swój punkt szczytowy? - zapytał.

W lutym tego roku Tusk dostał pamiątkową koszulkę Lechii Gdańsk z podpisami zawodników. Na koszulce znajdowały się loga sponsorów, w tym Zondacrypto, która była wówczas sponsorem głównym klubu.

Moment, w którym Tusk dostaje tę koszulkę, został uwieczniony na filmie opublikowanym na oficjalnym profilu premiera w serwisie X. Jak zwrócili uwagę redaktorzy portalu demagog.org.pl, krążące w mediach społecznościowych zdjęcie, które opublikował na swoim profilu poseł Janusz Kowalski, przedstawiające Tuska trzymającego tę koszulkę, zostało jednak zmodyfikowane przez AI i nie jest kadrem z tego nagrania.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: