Policjanci z Pragi Północ interweniowali w rejonie Mostu Świętokrzyskiego. Z informacji przekazanych przez przebywające tam osoby wynikało, że ich namioty zostały ostrzelane, prawdopodobnie z wiatrówek przez grupę agresywnych młodych osób, które wykrzykiwały w ich stronę wulgaryzmy.
Jedna osoba odniosła obrażenia
"Jeden z koczujących tam mężczyzn szczegółowo opisał przebieg całego zdarzenia. Z jego relacji wynikało, że gdy zwrócił uwagę młodym chłopakom, został postrzelony przez jednego z nich. Drugi też miał przedmiot przypominający broń. Uciekli Mostem Świętokrzyskim w stronę Śródmieścia. Mężczyzna opisał ich wygląd, zaznaczając, że jeden z chłopaków miał kominiarkę" - przekazała nadkomisarz Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.
39-latek odniósł powierzchowne rany. Został zabrany do szpitala. Pozostałym osobom przebywającym w namiotach nic się nie stało. Podczas oględzin miejsca zdarzenia policjanci znaleźli cztery okrągłe śruty.
Zatrzymanie i zarzuty
Dwa dni później, w mieszkaniu na Białołęce, policjanci zatrzymali 16-latka, a trzy godziny później, w rejonie galerii handlowej na Pradze Północ, 17-latka. W pobliżu jego miejsca zamieszkania znaleźli wiatrówkę, którą chłopak dzień wcześniej wyrzucił do śmietnika.
Sprawą 16-latka zajmie się sąd rodzinny. Na czas postępowania został objęty nadzorem kuratora.
"We wtorek, policjanci przedstawili 17-latkowi zarzut narażenia 39-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania u niego uszczerbku na zdrowiu, za co może grozić mu kara do trzech lat pozbawienia wolności" - poinformowała nadkom. Onyszko.
Prokurator zastosował wobec 17-latka policyjny dozór połączony z zakazem kontaktowania się z pokrzywdzonym i zbliżania do niego, zakazem kontaktowania się, w jakiekolwiek formie z innymi uczestnikami prowadzonego postępowania. Wydał również wobec niego zakaz zbliżania się do miejsca przebywania osób w kryzysie bezdomności, w rejonie Mostu Świętokrzyskiego.