W czwartek, chwilę przed godziną 8, strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze domu w miejscowości Czarna Woda w powiecie starogardzkim. Z informacji przekazanych w zawiadomieniu wynikało, że w budynku może znajdować się dziecko.
Na miejsce skierowano 12 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Po przyjeździe na miejsce służby potwierdziły, że cały dom objęty jest ogniem. W środku panowało duże zadymienie. Strażacy natychmiast rozpoczęli działania gaśnicze oraz przeszukiwanie budynku.
Z płonącego domu przed przyjazdem służb ewakuowały się trzy osoby - matka oraz dwoje dzieci w wieku 7 i 9 lat.
Ratownicy prowadzili intensywne działania gaśnicze i przeszukiwali obiekt pod kątem ewentualnych osób poszkodowanych. Podczas przeszukania budynku strażacy odnaleźli zwęglone ciało 7-letniej dziewczynki. Pożar wybuchł gdy spała, więc nie zdążyła w porę opuścić obiektu. Jak w rozmowie na antenie TVN24 przekazał kpt. Michał Swobodziński, zastępy zakończyły już działania na miejscu. Dodał, że to była trudna akcja.
Na tę chwilę jest za wcześnie, by mówić o potencjalnych przyczynach zdarzenia. To pod nadzorem prokuratury zbada policja, która prowadzi obecnie działania dochodzeniowo-śledcze.